czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl


   Wyszukiwanie wg.: nadwode
Data publikacji: 15.11.2016 10:47
W krainie Pilicy - Skansen - Niebieskie Źródła - Spała - Inowłódz - Warka

Tym razem wybieramy się w krainę Pilicy, by najlepiej poznać jej historie i burzliwe dzieje wycieczkę należy rozpocząć w Tomaszowie Mazowieckim. Tutaj mieści się bowiem skansen rzeki Pilicy, w sezonie czynny do 18stej, oferuje nam bogatą ekspozycje związaną z rzeką. Do najciekawszych poza militarnych zasobów należą pamiątki związane z nad pilickimi uzdrowiskami które, w okresie przed wojenny cieszyły się uznaną renomą, były ulokowane w pięknych krajobrazowo terenach min w Nowym Mieście Nad Pilic. Warto zapoznać się też z historią żeglugi parowej po Pilicy. Choć dziś ciężko w to uwierzyć takowa miała się całkiem nieźle.


Prawdziwym skarbem związanym z rzeką jest rezerwat Niebieskie Źródła - mieszczący się w samym Tomaszowie, jest to obszar bardzo intensywnych zjawisk krasowych jeden z najciekawszych tego typu w Europie. Intensywność kolorów jest związana z nasłonecznieniem dlatego najlepiej udać się w to miejsce przy słonecznej pogodzie, budząca się wiosna jest do tego doskonałą okazją.


Wycieczkę kontynuujemy odwiedzając Spałę, znaną ze swojego sprzyjającego sportowcom mikroklimatu jaki i charakterystycznej drewnianej architektury(przykład na zdjęciu powyżej), warto zatrzymać się na krótki spacer, periodycznie odbywają się w Spale jarmarki warto tak zaplanować wycieczkę by wziąć udział w jednym z nich.


Kolejnym przystankiem na naszej trasie będzie Inowłódz, z racji swojego 950 lecia będzie nas kusił licznymi wydarzeniami w tym rekonstrukcjami historycznymi, pierwsza już w 2 weekend kwietnia. W Inowłodzu warto zwiedzić ruiny zamku a także koniecznie udać do kościoła Świętego Idziego, jest to rzadki na polskich ziemiach przykład architektury romańskiej, dodatkowo oferujący spektakularną panoramę na Pilicę. Jeżeli zaplanowaliśmy 1 dniową wycieczkę to z Inowłodzu wrócimy do Warszawy, możemy jednak wybrać inną opcje i zanocować nad zalewem Sulejowskim w pensjonacie Atmosfera, tak by kontynuować podróż w górę Pilicy następnego dnia. Alternatywnie możemy tęż pojechać do Domaniewic gdzie idealnym wyborem, był by spływ kajakowy następnego dnia, wszystko zorganizuje dla nas ośrodek Safari , możemy też zanocować w bliżej zlokalizowanej agroturystyce w Ponikłej, tutaj również istnieje opcja spływu kajakowego.


Jeżeli jednak nie jesteśmy amatorami kajaków, następnego dnia kontynuujemy naszą podróż odwiedzając urokliwe Łęgonice, z nadrzecznymi sadami, wierzbami a także pięknym pałacem na wzgórzu, z oczywistą frajdą dla dzieci jaką jest podróż pychówką przez Pilicę do sąsiednich Łęgonic Małych. Wycieczkę kontynuujemy do Nowego Miasta nad Pilicą, tutaj warto odwiedzić park i opuszczony pałac Granowskich, istnieje możliwość odpoczynku w pięknej scenerii usytuowanego nad samą rzeką Dworku nad Pilicą. Za dworkiem w prawo, prowadzi też droga do Łęgonic Małych, słynnych z dobrze zachowanej wiejskiej architektury. W zależności ile mamy jeszcze sił i czasu możemy udać się w stronę Warszawy bądź kontynuować wycieczkę do Warki, gdzie popołudniu pospacerujemy po parku przy dworku gen Pułaskiego, lub posilimy się w zajeździe na Winiarach.


Jesteśmy przekonani iż kto raz uda się w te tereny na pewno zakocha się w Pilicy i będzie tu wielokrotnie wracał, są to miejsca niezwykłe i każdy znajdzie tu coś dla siebie, fani militariów, fotografii, wycieczek rowerowych, kajaków, jeździectwa, czy nordic walking będą szczególnie usatysfakcjonowani.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kajaki na1dzien nadwode kajakirodzinne
Data publikacji: 09.05.2018 8:31
Jezioro/dawna żwirownia Słopsk - widoki niczym nad morzem a to okolice Warszawy

Na prawdziwą perełkę trafiliśmy podczas eksploracji najbliższych Warszawie okolic Bugu. Jezioro, dawna żwirownia Słopsk, to miejsce wciąż szerzej nieznane.

Pierwsze wrażenie jest naprawdę niesamowite, jezioro położone jest w zagłębieniu (teren po żwirowni), otoczone lasem rosnącym na wysokiej skarpie. Przypomina to raczej tereny nadmorskie, niż miejsce leżące pod naszym nosem w okolicach Warszawy.

Zaskakujący jest też fakt, iż miejsce wciąż nie ma właściwego oznaczenia w googlu, trafimy na nie szukając pod nazwą Wólczański Las. Być może jest to związane z faktem, że do tej pory z zalet tego zbiornika korzystali głównie lokalni mieszkańcy.

Teraz ten stan może się zmienić. Wraz z oddawaniem kolejnych elementów drogi ekspresowej do Białegostoku czas potrzebny na dotarcie tu ze stolicy znaczenie się skrócił. Swobodnie dojedziemy tu z południowych dzielnic w 40-45 min, dojazd od samego zjazdu Niegów zajmuje nie więcej niż 10 minut.

Z tego co udało nam się dowiedzieć od okolicznych mieszkańców/bywalców miejsca jego status nie jest do końca jasny. Prywatny właściciel swego czasu zagrodził dostęp, wywiesił też tablicę o zakazie kąpieli i wędkowania oraz zakazie wjazdu dla samochodów. Część z tych działań było wspieranych przez właścicieli działek rekreacyjnych, których wcale nie cieszą weekendowi turyści szukający wytchnienia w tym miejscu.

Dziś po mocnych zabezpieczaniach dostępu nie ma śladów, wprawdzie na drzewach wiszą tablice, to jednak lokalni mieszkańcy uznają to za symbolikę. Jeżeli jesteśmy tu jednak pierwszy raz to może zaskoczyć nas na przykład "nieformalny" znak zakaz wjazdu w ulicę Góralską, wszyscy go jednak zgodnie ignorują.

W obliczu opisanych wyżej oznaczeń dziwi nieco fakt, iż na terenie zbiornika mamy worki na śmieci, toy toya i miejsce na ognisko. Jest też dość solidny pływający pomost, który zdaje się podczas zimy uległ niewielkim uszkodzeniom. Wydaje się więc, że stan korzystania ze zbiornika przez przyjezdnych jest co najmniej tolerowany przez właściciela, być może szuka on koncepcji jego zagospodarowania, np. jako łowisko dla wędkarzy?

Lokalizacja ma niesamowity potencjał, deficyt miejsc do plażowania i kąpieli w rozsądnej odległości od Warszawy nie podlega dyskusji. Dodatkowo wyprawę do jeziora w Słopsku możemy połączyć z wycieczką do innych arcy ciekawych miejsc, które znajdują się w okolicy jak m.in. Prywatny Skansen w Kuligowie, leśne jezioro Krogulec/Kręgulec, czy wręcz niesamowite wrzosowiska Mostówka.

Wadą miejsca jest ograniczona infrastruktura, zakupy spożywcze można jednak zrobić w nieodległym Słopsku. Sklep znajduje się jakiś 1 km od skrętu w kierunku zbiornika (ulica Żołnierska).

Stali bywalcy zwracają uwagę na problem śmieci. Podczas naszego pobytu nie rzucało się to strasznie w oczy, faktem jest jednak znajdujące się tu i ówdzie zbite szkło.

Jezioro jest dość głębokie. Już po kilku metrach od brzegu głębokość przekracza 2 metry, woda jest dość zimna, nie ma nieprzyjemnego zapachu. Dzięki dużej głębokości podczas sierpniowych upałów plażowicze będą mogli się tu doskonale schłodzić.

Dojazd - jedziemy do Słopska, gdzie skręcamy w ulicę Żołnierską, jedziemy nią cały czas prosto aż dojedziemy do lasu/rozwidlenia dróg. Skręt w prawo to ulica Góralska (zbiornik jest za skarpą po lewej stronie), jadąc nią dalej za około 500 metrów dojedziemy na parking nad jeziorem. Po drodze napotkamy wspomniany już znak zakazu i tablicę wskazującą, że jest to teren prywatny/kopalnia - zakaz wstępu - jak wspominaliśmy wyżej wszyscy lokalni bywalcy zgodnie ją ignorują.

Cóż, należy trzymać kciuki za to, że właściciel doceni turystyczny potencjał miejsca i zainwestuje w infrastrukturę. Będziemy obserwowali to miejsce, z pewnością wrócimy tu w najbliższych tygodniach, najpóźniej zaś podczas wyprawy na Wrzosowisko Mostówka.

Warto szukać ciekawych miejsc na wypady w weekend w okolice Warszawy, jezioro żwirownia Słopsk jest dowodem, że wciąż mamy wiele do odkrycia.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 03.12.2017 12:24
Aquapark baseny tropikalne Binkowski, kolejny hit w świętokrzyskim :)

Ta wiadomość to prawdziwy hit, hotel Binkowski ogłosił właśnie epicki plan budowy Basenów Termalnych Bińkowski. Będzie to bez wątpienia kolejna gwiazda w konstelacji świętokrzyskich atrakcji, wypełni też istotną lukę w zakresie atrakcji znajdujących się w samych Kielcach.


Plany są niezwykle imponujące. 3 zjeżdżalnie o łącznej długości ponad 310 metrów, baseny o powierzchni ponad 1200 metrów, a także największa w Polsce strefa saun, mogąca w ośmiu planowanych obiektach pomieścić do 130 osób.


Nad tropikalnym klimatem będzie czuwał specjalny system, którego głównym elementem będzie rozsuwany dach. Ten kluczowy element zapewni komfort użytkowania zarówno latem jak i zimą.


Plan zakłada też przeszkolone ściany basenów, co ma pozwolić na kontemplowanie panoramy Kielc. Wielką atrakcją będzie basen na dachu, tego typu umiejscowienie zawsze cieszy się największą popularnością.


Ostatnie informacje wskazują, iż pierwszy etap inwestycji może być otwarty już w ostatnim kwartale 2018 roku. Pozwoli to znacząco wyprzedzić budowany pod Mszczonowem Water Park of Poland Suntago. Pierwszy, w wyścigu po fanów termalnych kąpieli, zapewni sobie przewagę już na starcie. Na korzyść Basenów Binkowski będzie też działała poprawiająca się infrastruktura drogowa. Droga ekspresowa z Warszawy do Kielc, w tym obwodnica Radomia będą gotowe w perspektywie najpóźniej 2 lat. Wtedy też podróż do Kielc z Warszawy zabierze nie więcej niż 1h 30 min.


Równolegle z inwestycją hoteli Binkowski rozwijają się inne, nieodległe atrakcje okolic Kielc. Swoją ofertę poszerza Zamek w Chęcinach otwarty przez cały rok. Pomysły na ciekawe warsztaty przedstawi też unikalny Młyn Jędrów. Stale powiększa się liczba okazów w Akwariach Polaniki - małe rekiny rosną aż miło. W ostatnim czasie otwarto też nowy Ogród Botaniczny w Kielcach.


Baseny Bińkowski wniosą do oferty świętokrzyskiego to, czego poszukuje cała turystyczna Polska, tj panaceum na krótki turystyczny sezon. Skuszeni atrakcjami stref wodnych turyści wybiorą się w Góry Świętokrzyskie także w sezonie jesienno-zimowym, zyskają na tym również pobliskie stoki narciarskie.


Strefa wodna to niejedyna inwestycja w hotelu. Znacząco wzrośnie liczba pokoi hotelowych, docelowo będzie ich 219. Taka zmiana pozwoli gościć nawet bardzo duże grupy, a także obsłużyć wyjazdy służbowe. Te ostatnie zadecydują o powodzeniu biznesowym tej wielkiej inwestycji.


Miejmy nadzieje, że już podczas kolejnej zimy uda się nam wygrzać w Basenach Binkowski podczas naszego wypadu z Warszawy na weekend w świętokrzyskie. Szybki dojazd autem zapewni istotną przewagę w stosunku do ciekawych, acz znacznie bardziej oddalonych od Warszawy wodnych atrakcji Buska i Solca.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: termy hit nadwode swietokrzyskie
Data publikacji: 09.11.2017 9:53
Zalew Mrożyczka Głowno - nowa jakość godzinę od Warszawy

Zalew Mrożyczka w Głownie to kolejne ciekawe miejsce nad wodą, które przechodzi gruntowną metamorfozę. Doskonale usytuowany, niedaleko węzłów autostrady A2, zalew już w okresie przedwojennym cieszył się uznaną sławą wśród mieszkańców Łodzi. Dziś dzięki wspomnianemu doskonałemu połączeniu drogowemu ze stolicy dotrzemy tu w godzinę.


Poważną zaletą zalewu jest też jego usytuowanie wśród lasów a także panujący tu mikroklimat. Te właśnie walory pragną podkreślać władze samorządowe, by powrócić do najlepszych turystycznych tradycji regionu. W bieżącym roku prowadzony jest istotny program inwestycyjny, w ramach którego jeszcze w sierpniu powstanie zupełnie nowy nowoczesny plac zabaw. Na koniec sezonu czeka nas jeszcze jedna niespodzianka, będzie nią park linowy. Tak kompletna oferta napewno przypadnie najmłodszym do gustu.


Już dziś nad zalewem możemy nacieszyć oko wspaniałym nowym molo, czy altanami i miejscem na grilla. Na najmłodszych czekają kolorowe rowery wodne w przyciągających kształtach delfina/łabędzia czy samochodu i wodne dmuchane zjeżdżalnie (bezpłatne). Naturalnie, w sezonie plaża jest strzeżona przez ratownika.


Władze Głowna pragną też promować swój projekt Kreatywnego lata w Głownie. Podczas kolejnych weekendów będziemy mogli wziąć udział w ciekawych wydarzeniach, dokładny plan prezentujemy poniżej. Zwieńczeniem serii imprez będzie Święto Głowna, zaplanowane na ostatni weekend sierpnia.


06.08.2017 (NIEDZIELA) - Kreatywne Lato Rodzinne w Głownie: Rodzinny Piknik „Egzotyczny Daleki Wschód – Chiny i Japonia” - teren rekreacyjny nad zalewem Mrożyczka ul. Swoboda 2;

13.08.2017 (NIEDZIELA) - Kreatywne Lato Rodzinne w Głownie: Piknik Rodzinny „Wizyta u Faraona – Starożytny Egipt” - teren rekreacyjny nad zalewem Mrożyczka ul. Swoboda 2;

19.08.2017 (SOBOTA) - Kreatywne Lato Rodzinne w Głownie: Rodzinny Piknik Bezpieczeństwa „Zwariowane rowery”, teren rekreacyjny nad zalewem Mrożyczka, ul. Zgierska 8/10;

20.08.2017 (NIEDZIELA) - Kreatywne Lato Rodzinne w Głownie: Rodzinny Piknik „Pyszna wyprawa do Włoch” – teren rekreacyjny nad zalewem Mrożyczka, ul. Swoboda 2;

Wypoczynek nad Zalewem Mrożyczka możemy w sposób doskonały połączyć z wizytą i zwiedzaniem Łowicza (23 km) czy odwiedzinami ziemi brzezińskiej, która znajduje się nieopodal / po drugiej stronie autostrady. Tam czeka na nas niezwykle ceniona Kolej wąskotorowa Rogów-Rawa, czy wspaniałe Arboretum w Rogowie i towarzyszące mu Muzeum Lasu.

Popyt na miejsca nad wodą w okolicach Warszawy jest wciąż nienasycony, z pewnością zalew w Głownie ma szansę przyciągnąć mieszkańców stolicy.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode nowosc
Data publikacji: 28.06.2017 11:33
Plaża Łowicz - miejsce relaksu i kajakowa baza na Bzurze

Ruszył wyczekiwany przez mieszkańców projekt Plaża nad Bzurą w Łowiczu. W ten sposób to urokliwe miasto zyskało dodatkową atrakcję, która, miejmy nadzieję, przyciągnie tu jeszcze więcej weekendowych turystów.


Plaża ma w założeniu być miejscem, gdzie będzie można pograć w siatkówkę plażową, posłuchać ciekawych sobotnich koncertów, czy wziąć udział we wspólnym treningu zumby. Nie wykluczone, że również tutaj odbywać się będą treningi sztuk walki, wszak Łowicka Akademia Sportu ma na tym polu nie małe osiągnięcia.


Atrakcją plaży są też kajaki, bezpośrednio z małego pomostu możemy wyruszyć na krótki i niewymagający spływ Bzurą. Dla bardziej ambitnych w grę może wchodzić wyprawa do samego Sochaczewa, lub jeszcze dalej, do Moto Przystani w Plecewicach. Kajaki najlepiej zamówić w firmie Łowickie Kajaki.


Dużym atutem plaży jest jej usytuowanie tuż przy parku i dużych placach zabaw dla dzieci. W ten sposób najmłodsi znajdą w niewielkiej odległości szeroki wachlarz atrakcji, które na pewno trafią w ich upodobania.


Łowicz to wciąż bardzo niedoceniane miasto. Bliskość Warszawy, doskonałe połączenie kolejowe ze stolicą a także pobliskie atrakcje, które możemy zwiedzić po drodze jak Pałac w Nieborowie, Arkadia czy skansen w Maucurzycach powinny w długiej perspektywie poprawić sytuację. Plaza jest tu istotnym pozytywnym elementem.


Łowicz to też doskonały cel na rowerową wycieczkę. Rower w Kolejach Mazowieckich przewozimy gratis. Z Łowicza możemy udać się do Arkadii, Nieborowa a nawet dalej do Skierniewic. Z tej ostatniej miejscowości wrócimy do stolicy zarówno KMką lub przyspieszonymi weekendowymi pociągami ŁKA.


Paleta okolicznych atrakcji stale się powiększa. W okolicach Bolimowa powstało niedawno ciekawe miejsce, gdzie możemy obcować z różnorodnymi zwierzętami. Pawie Oczko, bo o nim mowa, ma szansę stać się żelaznym punktem na trasie rodzinnych wycieczek z Warszawy do Łowicza.


Sam zaś Łowicz to idealne miasto na jednodniową wycieczkę z Warszawy. O planie ciekawego spaceru już na portalu pisaliśmy. Dodatkowo podczas wakacyjnych miesięcy mamy szansę wziąć udział w gratisowym spacerze z przewodnikiem. Spacery ruszają w każdą niedzielę o 13.00.


Co zaś do samej plaży, zgodnie z zapewnieniami organizatorów będzie się ona rozwijać. Szczególnie oferta koncertów i aktywnego spędzania czasu ma być stale uzupełniana. Warto tu wpaść, by przekonać się jak zmienia się Łowicz.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 10.10.2016 13:30
Plaża Świder ujście do Wisły - pięknie :)

Dużo mniej uczęszczane miejsce, plaża nad Świdrem u ujścia do Wisły to miejsce niezwykłe. Możemy tu pospacerować, zorganizować piknik, w lecie popłyniemy Świdrem całkiem wartkim nurtem.


Plaża nie jest tak popularna jak miejska plaża w Otwocku / Józefowie, głównie ze względu na to, że dostęp do niej nie jest tak komfortowy. Nie ma tu też infrastruktury, toalet czy boisk. Zakupy możemy zrobić w oddalonej o kilkaset metrów stacji PKN Orlen.


Jednak dla miłośników odosobnienia i pięknych widoków, wyprawa do Górek na pewno będzie warta poświęconego czasu. Jesienią znajdziemy tu pękną rewię kolorów. Czerwienie, żółcie a także kolorowe owoce leśnych drzew zaciekawią fanów fotografii.


Do plaży mamy dostęp z dwóch stron Świdra. Łatwiejszy logistycznie jest ten od strony Warszawy, czyli prawego brzegu Świdra. Dojeżdżamy samochodem do miejscowości Górki, skręcamy z drogi krajowej nr 801 pierwszy skręt w prawo, dalej cały czas prosto. Przy większym skrzyżowaniu w Górkach skręcamy w prawo i jedziemy jeszcze jakieś 100-200 metrów. Tu po prawej stronie możemy zostawić samochód. Wejście na ścieżkę do plaży znajduje się po drugiej stronie drogi, na przeciw gospodarstwa pod numerem Górki 16.


Ścieżką idziemy około 5-7 minut, mijając po lewej stronie boisko do piłki nożnej. Droga doprowadzi nas do Świdra około 100 metrów od ujścia do Wisły.


Ujście rzeki to piękny widok. Świder płynie dość wartko i jest tu dość szeroki. U samego ujścia rozwidla się na dwie odnogi opływając kępę na której znajduje się plaża. By na nią dotrzeć trzeba przejść rzekę. Będąc po jej prawej stronie jest to nieco trudniejsze. Szczególnie jesienią i wiosną woda jest zimna, choć jej głębokość to mniej więcej 50 cm. Są tu jednak mini dołki gdzie może być głębiej. Szukając najlepszego brodu kierujmy się nanosami piasku, tam zawsze jest płycej.


Dużo łatwiej dostać się na Kępę z lewego brzegu, Świder jest tu dużo płytszy i za razem węższy.


Na kępie gniazdują ptaki. Nie należy ich płoszyć, w zamian odwzajemnią się pięknym śpiewem. Mamy tu kilka wielkich, przyniesionych przez Wisłę drzew. To doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, można się wspinać do woli.


Jeżeli nie planujemy wchodzić na Kępę, to kawałek ładnej plaży znajdziemy nieco dalej po prawej stronie.


Świder jest rzeką czystą i kąpiel w nim nie stanowi niebezpieczeństwa. Kusi też kajakarzy, choć nie jest rzeką łatwą.


Ciekawe czy w tej okolicy również doczekamy się jakiejś namiastki infrastruktury, podobnie jak to ma miejsc na plaży miejskiej nad Świdrem lub nowo powstałej plaży romantyczna na Wawrze. Podstawową zaletą tego miejsca jest jednak natura i piękne widoki.


Krótki film z plaży nad Świdrem u ujścia do Wisły znajdziemy na You-Tube.


Zachęcamy do weekendowych spacerów nad Wisłą, a w sezonie letnim może skusi nas możliwość kąpieli. Możemy przyjechać tu też rowerem. Stacje w Otwocku są nieodległe, podobnie prom z Konstancina/Gasswów, który dopływa do pobliskiego Karczewa.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode swider otwock
Data publikacji: 01.10.2016 21:14
Jezioro Rokola + Pałac w Otwocku Wielkim

Jezioro Rokola okalające pałac w Otwocku Wielkim jest akwenem szerzej nieznanym mieszkańcom stolicy. Z jego uroków korzystają głównie wędkarze, a także znający najlepsze dojścia do linii brzegowej lokalni mieszkańcy.


Jezioro ma jednak swój niesamowity urok. Dzikość a także urozmaicenie linii brzegowej zachęcają do eksploracji. Można się tu również kąpać, trudno jednak o komfortową plażę, czy choćby niewielki fragment piasku.


Niewielkie dojście do jeziora znajdziemy jadąc wzdłuż ogrodzenia pałacu w Otwocku Wielkim. Minąwszy wejście jedziemy do ziemnej drogi, którą poruszamy się około 200-300 metrów, po prawej stronie jest właśnie jedno z wejść do jeziora.


Kolejne znajdują się od strony pól, w tym przypadku musimy pojechać jeszcze około 200-300 metrów i skręcić w pierwszą polną drogę w prawo (zaraz przy skrzyżowaniu).


Jezioro oferuje niesamowite widoki, przede wszystkim dla osób dysponujących własnym sprzętem pływającym. Dmuchany kajak spełni tu najlepiej swoje zadanie. Rokolą dopłyniemy pod sam pałac w Otwocku Wielkim, niestety bezpośrednio na przeciw pałacu nie można pływać, a nad porządkiem czuwają tu ochroniarze.


Samo jezioro jest dość głębokie, a także bogate w ryby co sprzyja zainteresowaniu wędkarzy. Systemem wód podziemnych jest zapewne połączone z Wisłą, zmiany głębokości i ich powiązanie ze stanem wody królowej polskich rzek jest tu ewidentne.


Jesień to czas szczególnie pięknych barw, wkrótce skończy się też turystyczny sezon w Pałacu w Otwocku Wielkim. O tym unikalnym, podwarszawskim zabytku można przeczytać w dedykowanym mu na naszym portalu artykule.


Zachęcamy do odwiedzin w październiku, spacer po parkowych alejkach a także nad okalającym pałac jeziorem jest dużą przyjemnością. Przy okazji możemy też rzucić okiem na dziką część jeziora.

Jesienną szatę w sposób doskonały pokazuje film na You-Tube nagrany przez użytkownika Ted Tedo.


Co ciekawe, pierwotnie fosa z wodą nie opasała wokół pałacu, a tylko z jednej strony. Dodatkowy przekop wykonali jeńcy przywiezieni tu przez Jana III Sobieskiego po bitwie pod Wiedniem.


Korzystajmy z okazji na zwiedzanie. Być może są to już ostatnie sezony turystyczne w których bez przeszkód możemy kontemplować te piękne okolice. Prywatni właściciele odzyskali bowiem Pałac i w niedalekiej przyszłości muzeum będzie zmuszone wyprowadzić się z jego gościnnych progów.


Tymczasem jeżeli dysponujemy sprzętem pływającym lub planujemy jego zakup, kameralne jezioro Rokola nadaje się doskonale na taki wypad z Warszawy nad wodę na weekend.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: jeziororokola podwarszawa nadwode palace
Data publikacji: 01.10.2016 17:53
Plaża Zawady - na spacer, piknik i obserwacje przyrody + prom na Wawer
Znajdująca się nieopodal Wilanowa plaża Zawady zwiększa swoją turystyczną atrakcyjność. Przez lata znana raczej jako miejsce spotkania społeczności nudystów dziś kusi sezonową przeprawą do leżącej vis a vis plaży Romantycznej na Wawrze. Wokół tej ostatniej zorganizowała się grupa zapaleńców, która periodycznie organizuje na tym właśnie miejscu ciekawe wydarzenia.

Dzieci mogą poznać kanony zachowania się nad rzeką, przepłynąć się tradycyjnymi drewnianymi łodziami lub wypożyczyć książkę z mobilnej wypożyczalni.

Jesień to idealna pora na kontemplację plaży Zawady. O tej porze roku jest tu mniej ludzi, możemy też z łatwością obserwować gromadzące się tu dzikie ptaki. Czaple, mimo że płochliwe, zwykle są tu bardzo łatwe do zaobserwowania.

Sama plaża jest dość szeroka, najlepsze ustronne miejsca na plażowanie znajdują się po jej prawej i lewej stronie. Uwaga, po stronie prawej tradycyjnie gromadzą się fani opalania toples.

Do plaży Zawady dotrzemy po krótkim spacerze z okolic Wału Zawadowskiego. Najbezpieczniej jest zaparkować samochód zaraz po skręcie w lewo z ulicy Zaściankowej. W tym układzie musimy przejść około 200-300 metrów po wale w prawą stronę. Czerwona tablica informująca o obszarze Natura 2000 wskaże nam miejsce wejścia na ścieżkę kierującą na plażę. Sama droga do celu jesienią jest niezwykle atrakcyjna wizualnie, możemy podziwiać niesamowite barwy tej niebanalnej pory roku.

Wycieczkę na Plażę Zawady w sezonie możemy połączyć z odwiedzeniem wspomnianej Plaży Romantyczna, zabierze tam nas tradycyjna drewniana łódź Galar. Tę właśnie łódź możemy zobaczyć pod żaglami podczas tradycyjnych wiślanych wydarzeń jak Flis Festiwal czy Godzina W na Wiśle. Rok rzeki Wisły 2017 przyniesie zapewne więcej tego typu imprez.

Niedaleko od Plaży Zawady znajdują się Kępa Okrzewska/ Falenicka i Zawadowska. Są to miejsca szczególne dla wilanowskiej tradycji, związane z osadnictwem Olenderskim. To tutaj zlokalizowana jest kraina zwana Urzeczem.

Tę właśnie tradycję starają się wskrzesić pasjonaci z miejscowości położonych na południe od Warszawy. Bardzo aktywny jest tu badacz urzeckich korzeni Pan Maurycy Stanaszak. Jest to bardzo ciekawa historia, którą osoby przyjezdne do Warszawy winny koniecznie poznać.

Tradycja osadnictwa olenderskiego budzi coraz większe zainteresowanie. Wkrótce pod Toruniem zostanie otwarty nowy skansen dedykowany temu właśnie zagadnieniu.

Dziś spacerując po plaży Zawady możemy natknąć się nawet na muszle słodkowodnych małży. Może jest to znak wskazujący, iż jakość wody Wisły rzeczywiście się poprawia i w perspektywie kilku lat doczekamy się tu prawdziwych kąpielisk.

Mimo, że plaża Zawady nie jest może aż tak piękna jak jej siostra w Ciszycy to jednak zdecydowanie warto poznać to miejsce nad Wisłą. Szczególnie, że co jakiś czas daje nam szansę spotkać prawdziwych ludzi Wisły w akcji.

Krótki amatorski film z plaży Zawady można obejrzeć na You-Tube.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode podwarszawa
Data publikacji: 20.09.2016 19:08
Kąpielisko Park Wodny Mamut Garwolin - ambitne plany na lato 2017

Umiejscowiony w Garwolinie bezpośrednio przy ekspresówce do Lublina, Park Wodny Mamut w tym tygodniu zakończy udany letni sezon. Właściciele snują już plany co do nowych inwestycji, które ruszą być może jeszcze jesienią.


Mamut jest stosunkowo nową wodną atrakcją w okolicy. W miejscu gdzie brak jest dużych naturalnych akwenów wodnych wydaje się być idealną propozycją dla rzeszy miejscowych mieszkańców spragnionych możliwości relaksu nad wodą. Ciekawa lokalizacja, bezpośrednio przy drodze ekspresowej powoduje, iż w perspektywie 2-3 lat, w momencie ukończenia drogi ekspresowej S17, i wybudowania nowego mostu południowego, trasa ze stolicy do kąpieliska zabierze nie więcej niż 45 minut. Wydaje się, że zarządzający mają świadomość możliwości pozyskania klientów z Warszawy i zaczynają nowe inwestycje właśnie pod tym kontem.


W kończącym się sezonie prawdziwym hitem były dmuchane zjeżdżalnie i monstrualne zabawki, jest ich tutaj kilka. Starsze, pływające dzieci i młodzież korzystają z nich pod opieką ratowników. Zabawa jest dodatkowo płatna, w mijającym sezonie cena była bardzo atrakcyjna 15zł za 45 minut zabawy.


Do dyspozycji najmłodszych dzieci jest też plac zabaw z zawsze cieszącymi się popularnością trampolinami. Mamy też duże, dobrze zorganizowane boiska do piłki nożnej i siatkówki.


Kąpielisko szczyci się też wysoką jakością wody, badania sanepidu wskazywały, iż jest to najczystszy akwen na Mazowszu. To niewątpliwie zachęca klientów do powtórnych wizyt w Garwolinie.


Pewną piętą achillesową była do tej porty gastronomia, brak własnej kuchni znacząco ograniczał możliwość rozwoju. Między innymi tego obszaru dotyczą plany inwestycyjne na kolejny sezon. Wszystko jest już przygotowane by w pobliżu akwenu stanęła kameralna restauracja. Stworzy to nową jakość jeśli chodzi o serwowane tu jedzenie.


Kolejną nowością ma być duży i nowoczesny Wake board, ambicją właścicieli jest zaoferowanie usługi, której nie ma nawet w Warszawie. Odważna decyzja ale trzeba przyznać, iż w zgodzie z rosnącym trendem popularności wakeboardingu wśród mieszkańców Mazowsza. Jest to też szansa na wydłużenie sezonu, zarówno przed jak i po lecie.


Dalsze plany zakładają również powstanie obiektu z miejscami noclegowymi. Na pewno część przyjezdnych skusiłaby możliwość spędzenia nad wodą 2 dni. Otworzyłoby to możliwość łączenia wizyty np. z wypadem do Farmy Iluzji, do której z Garwolina dotrzemy w mniej niż 30 minut.


Czekamy na realizacje planów. Na pewno spowoduje to, iż kąpielisko Mamut będzie coraz chętniej rozważane jako alternatywa dla innych propozycji weekendowego wyjazdu nad wodę z Warszawy. Wrócimy tam na wiosnę.


Krótki film przedstawiający plaże na kąpielisku Mamut możemy obejrzeć na You-Tube. Wybierając się do Garwolina warto też mieć pewność, iż wiemy jak objechać korek przy rondzie w Kołbieli.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kapieliskomamut nadwode farmailuzja
Data publikacji: 16.09.2016 14:00
Plaża Świder - Otwock/Józefów - również na jesienny piknik

Plaża miejska na granicy Otwocka i Józefowa, cieszy się z roku na rok rosnącą popularnością. Poprawa infrastruktury a także jedna z najczystszych na Mazowszu rzek wzmacniają tylko ten trend.


Wprawdzie w bieżącym tygodniu, letnia infrastruktura plaży częściowo została już zdemontowana, nie oznacza to jednak iż miejsce nie jest godne polecenia na piknik lub odpoczynek podczas rowerowej wycieczce po Otwocku i okolicy.


W wyniku poczynionych w ostatnich latach inwestycji miejsce do plażowania zostało istotnie poszerzone, mamy do naszej dyspozycji również boisko do siatkówki i mini bar. W tym sezonie na plaży pojawiła się też mini scena gdzie odbyło się kilka wydarzeń związanych ze 100 leciem Otwocka.


Plaża cieszy się nie słabnącą popularnością wśród rodzin z małymi dziećmi, woda nie jest tu bowiem głęboka, brak więc typowych dla rzek nie bezpieczeństw. W poszukiwaniu nieco większej głębokości możemy udać się za most, tutaj zaraz za stopniem rzecznym jest istotnie nieco głębiej, większe dzieci chętnie się tutaj bawią.


Od strony Otwocka do plaży dojedziemy ulicą Turystyczną, na ostatnim odcinku jest ona nie utwardzona, co czasami może mylić nawigacje, bezpiecznie jest wpisać adres Turystyczna 5, jest to ostatnie i najbliższe plaży zabudowanie.


Na moście łączącym Józefów i Otwock możemy zobaczyć dawne fotografie tego uroczego miejsca. Można z nich wydedukować iż plaża cieszyła się popularnością już przed wojną.


Duża popularność tego miejsca ma jednak swoją cenę, po każdym ciepłym weekendzie w okolicach Świdra a szczególnie na józefowskich dzikich brzegach gromadzą się duże ilości śmieci. Skala zjawiska spowodowała nawet oddolny społeczny ruch sprzątania około świderskiej okolicy, inicjatywa zyskała poparcie mieszkających tu celebrytów a nawet pobliskiego hotelu Holiday INN. Konieczna jest też szeroka akcja edukacyjna tak by stopniowo eliminować ten problem, przepiękna okolica plaży miejskiej w Otwocku i Józefowie może na tym tylko zyskać.


Świder kusi też kajakarzy, choć trzeba przyznać iż przebijanie się przez zatłoczoną plaże jest pewnym wyzwaniem, dlatego dla nich okres jesienny może być szczególnie ciekawy pod kontem eksploracji tej nie najłatwiejszej dla kajakarzy rzeki.


Na plaże możemy też dojechać podmiejską kolejką przystanek Świder znajduje się nie daleko, to tylko około 15 min spaceru.


Krótki film przedstawiający plaże miejską nad Świdrem w Otwocku znajdziemy też na You-Tube.






z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode swider otwock
Data publikacji: 16.09.2016 9:23
Kąpielisko Kąck - krystaliczna woda i plananowane inwestycje na nowy sezon

Znajdujące się tuż pod Warszawą kąpielisko Kąck, powoli kończy bardzo udany sezon. Woda wciąż ma tu temperaturę powyżej 20 c, więc przy sprzyjającej pogodzie możemy jeszcze próbować kąpieli, niestety wrześniowe prognozy nie są zbyt optymistyczne. Z takiej aury skorzystają zaś wędkarze, przy spokojnej atmosferze, zasadzają się tu na m.in na sumy czy piękne karasie, trafią się tu nawet złote okazy tego ostatniego gatunku.


Kąpielisko posiada kilka istotnych zalet, najważniejszą jest tu chyba jakość wody, specyficzne ukształtowanie terenu w tym umiejscowienie na wzniesieniu, ułatwia utrzymanie jej w nie spotykanych gdzie indziej parametrach. Ostatnie badania zarówno jeżeli chodzi o bakterie coli jak i paciorkowca pokazują minimalne /dążące do 0 nagromadzenie tych zanieczyszczeń. Wszystko to mimo tłumów weekendowych turystów, korzystających z kąpieliska w ostatnim czasie.


Inną zaletą która rzuca się w oczy jest duży i urozmaicony teren, pozwala to skutecznie rozładować tłok a przestrzeń na przeciw plaży tuż przy lesie jest idealną oazą cienia podczas hiper wysokich temperatur.


Ciekawostką jest też fakt iż gnieżdżące się tu jaskółki a także nietoperze skutecznie zwalczają komary, także również ten uciążliwy problem praktycznie tu nie występuje.


Oprócz plaży dla dzieci przewidziano tu 2 mini place zabaw, mamy też mini zbiornik wodny ze zjeżdżalniami do wody. Właściciele mają świadomość iż by skutecznie walczyć z konkurencją oferta musi być stale poprawiana. Z tego też wynikają plany dodatkowych inwestycji, które powinny się zmaterializować na wiosnę 2017 roku.


Bardzo duży teren parkingu przed kąpieliskiem będzie prawdopodobnie wykorzystany dla potrzeb nowej atrakcji, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły być może będzie to kolejka, lub inna podobna mobilna konstrukcja.


Wielką popularnością w konkurencyjnych miejscach cieszą się też dmuchańce, kąpielisko Mamut pod Garwolinem, Park Rozrywki Julinek czy Farma Iluzja, stale rozwijają ofertę w tym segmencie. W Kącku tęż robione są przymiarki do tego typu nowych instalacji, dobre zabezpieczenie kąpieliska ratownikami, powoduje iż powinni sobie oni bez problemu poradzić z opieką nad kolejnymi tym razem mobilnymi atrakcjami.


Kolejnym miejscem gdzie być może dojdzie do istotnej zmiany jest plac w bezpośredniej bliskości pawilonu, tutaj pojawią się atrakcje mające zabawić dzieci czekające na poczęstunek. Bliskość lasu powoduje iż ciekawą propozycją jest tu mini park linowy, lub podobny linowy plac zabaw.


Catering jest w Kącku, szczególnie pilnowany przez samą właścicielkę, oczywiście zdarzają się uwagi klientów, faktem jest jednak to iż przy ponad tysiącu weekendowych gości efektywność jest obniżona, z tym problemem zmagają się wszystkie podobne do Kąpieliska Kąck miejsca.


Specjalnością Kąpieliska Kąck są ryby, łowione na miejscu, są oferowane w porcjach lub całości, cena 20 zł za porcję nie jest wygórowana, mamy zaś gwarancje świeżości i pochodzenia.


Czekamy na realizacje ambitnych planów, a gdy tylko pogoda pozwoli pojawimy się tu jeszcze w tym roku, z nadzieją na udany weekend nad wodą pod samą Warszawą na Kąpielisku Kąck.


Na You-Tube możemy obejrzeć krótki film prezentujący Kąpielisko Kąck.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 08.09.2016 16:15
Glinki Glinianki Zielonka - nad wodę pod Warszawą

Ciekawe miejsce dla osób szukający wody i miejsca do plażowanie w nie dużej odległości od Warszawy. Glinianki na granicy Zielonki i Kobyłki zmieniają się w ostatnich latach bardzo na korzyść, oferując coraz lepszą infrastrukturę dla osób chcących tu spędzić czas.


Dawniej miejsce dzikich kąpieli znane tylko mieszkańcom najbliższych okolic, dziś nie przypomina siebie z przed lat. Mamy tu wytyczone ścieżki, stanowiska dla wędkarzy i dwie plaże, w tym jedną z mini placem zabaw dla dzieci.


Dojazd do Glinianek jest łatwy, kierujemy się w stronę ulicy Wolności w Zielonce tuż po przejechaniu,przejazdu kolejowego po naszej prawej stronie zobaczymy parking gdzie bezpiecznie możemy zostawić auto.


Od strony ulicy Wolności znajduje się jedna z plaż, ta przy której znajduje się plac zabaw, jest tu też wielkie rozłożyste drzewo, gdzie z łatwością znajdziemy cień podczas upałów.


Dużo więcej miejsca i opcji do plażowania mamy jednak po drugiej stronie zbiornika, jest tu szeroka plaża, ładnie uporządkowana i z dużą ilością piachu. Sporo miejsc zapewniających cień.


Oprócz głównego zbiornika w koło jest też kilka mniejszych, są to miejsca preferowane przez wędkarzy, przy nie których znajdują się mini wejścia do wody, zdeterminowani mogą spróbować wykąpać się i tutaj.


Woda w gliniankach nie jest głęboka przez to kąpiel tu jest bezpieczna. Z racji pochodzenia akwenu posiada jednak charakterystyczny gliniany kolor, nie ma jednak tu aż tylu glonów, charakterystycznych dla płytkich zbiorników wodnych.


Na początku sezonu w wyniku braku deszczu i dodatkowego zasilania w wodę również tutaj mieliśmy problem z jej ilością, na szczęście w porę zaczęto mu przeciwdziałać. Uzupełniano nie dobory wody a obfite deszcze również zrobiły swoje.


Na miejscu brak jest na razie możliwości zakupu drobnych słodyczy czy piwa, przyjezdni radzą sobie jednak doskonale gdyż kilkaset metrów dalej na ulicy Wolności znajduje się Biedronka, na przebiegającej przy samych Gliniankach ulicy Szerokiej znajdziemy również nie wielki sklep spożywczy.


Plażując nie możemy zapominać iż w koło mamy bogaty ekosystem zwierzęcy i roślinny, gniazduje tu kilka rodzajów ptaków, jest też oczywiście para łabędzi.


Trzeba przyznać iż praca włożona przez samorząd przyniosła efekty, miejsce prezentuje się bardzo przyzwoicie, miejmy nadzieje iż podobne wodne enklawy pod Warszawą jak np Jeziorko Moczydło w Karczewie wkrótce pójdą śladem Glinianek.


Serdecznie polecamy na weekend nad wodą pod Warszawą, nawet bez możliwości kąpieli jest tu uroczo.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: glinki glinianki nadwode
Data publikacji: 12.09.2016 11:41
Przystań Marina w Górze Kalwarii projekt rusza - rok rzeki Wisły 2017 pomoże ?

Kolejna dobra informacja dla wszystkich szukających aktywnych form wypoczynku a przede wszystkim fanów sportów wodnych i królowej polskich rzek. Władze samorządowe ruszają z projektem Przystani w Górze Kalwarii.


Na razie wyasygnowane zostaną środki dla potrzeb pomiarów i wyznaczenia działki pod przyszłą przystań. W planach jest duży kompleks uwzględniający marinę, plaże, deptak, miejsca które mają zapewnić rozrywkę dla okolicznych mieszkańców.


Budowa przystani potrwa zapewne kilka lat. Jednak nie bez znaczenia jest fakt, iż już za moment rozpoczniemy Rok Wisły. Pozwoli to na dodatkową mobilizację wokół projektu, a być może zapewni także dodatkowe finansowanie.


W tym samym czasie będą zapewne trwały prace nad obwodnicą Góry Kalwarii. Umożliwienie objazdu miasta będzie kolejną bardzo dobrą informacją. Skróci czas przejazdu ze stolicy a także wyeliminuje uciążliwy ruch tranzytowy tirów.


Powstanie Mariny otworzy też nowe możliwości jeżeli chodzi o produkt turystyczny, m.in. rejsy łodziami. Powstanie także możliwość połączenia wycieczek na zamek w Czersku z odpoczynkiem nad wodą w Górze Kalwarii. Przystań będzie także ciekawym miejscem na postój podczas wycieczek rowerowych z Warszawy.


Jakiś czas temu władze samorządowe zapowiadały powstanie nowej ścieżki rowerowej, która bezkolizyjnie zaprowadzi nas z Góry Kalwarii pod sam zamek w Czersku. Miejmy nadzieję, że doczekamy się jej już w 2017 roku.


Prace nad programami oraz inicjatywami w ramach Roku Rzeki Wisły nabierają tempa. Jeszcze we wrześniu odbędzie się spotkanie koordynacyjne. Prezentacja projektów jest zaś zaplanowana na październik w Toruniu. Miejmy nadzieję, że podwarszawskie ośrodki dobrze się przygotują i będziemy mogli liczyć na realizację kilku/kilkunastu ciekawych turystycznie projektów, które na stałe zmienią oblicze Wisły zarówno pod Warszawą jak i w samej stolicy.


Kibicujemy projektowi przystani i mariny w Górze Kalwarii. Znając sympatię i świadomość znaczenia turystyki wśród lokalnych władz samorządowych, możemy być pewni, że czeka nas w najbliższej przyszłości sporo pozytywnych niespodzianek.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode nowosc rokrzekiwisly
Data publikacji: 29.08.2016 23:20
Plaża w Ryni nad Zalewem Zegrzyńskim WDW Rewita - z ciekawą opcją uniknięcia korków

W gorące weekendy szukamy miejsc do plażowania pod Warszawą, w okolicach stolicy i miejscach nieco oddalonych. Ciekawą opcją na taki jednodniowy wypad może się okazać plaża w Ryni przy ośrodku WDW Rewita.


Ta lokalizacja ma kilka zalet. Znajdziemy tutaj bardzo dużo przestrzeni, co powoduje, że nawet w bardzo tłoczne weekendy nie jest trudno znaleźć ustronne miejsce do rozłożenia naszego plażowego ekwipunku.


Być może ma znaczenie fakt, iż za parkowanie samochodu pobierana jest opłata 15 zł a w pobliżu trudno o parking na dziko, w ten sposób dość skutecznie zmniejsza się liczba plażowiczów szukających najtańszych opcji.


Dla dzieci mamy tu sporo atrakcji, plac zabaw i duże boisko do piłki nożnej, są też dwa boiska do siatkówki.


Sama plaża jest dość szeroka i choć nie jest strzeżona to fakt, że głębokość wody na długim odcinku nie jest duża czyni ją dość bezpieczną. Woda jak to nad Zalewem Zegrzyńskim nie należy wizualnie do najpiękniejszych, za to nie ma przykrego zapachu. Towarzysząca ośrodkowi marina jest relatywnie mała, co powoduje, że nie ma tu zbyt wiele charakterystycznych dla tego akwenu zanieczyszczeń pozostawianych przez łodzie motorowe i skutery wodne.


Przestrzeni jest tu naprawdę sporo , trudno oprzeć się wrażeniu, iż obiekt posiada bardzo duży, nie w pełni wykorzystany potencjał turystyczny. W bezpośredniej bliskości brak jest możliwości zakupu przekąsek czy lodów, jest to dość kuriozalna sytuacja. W barze przy pawilonach możemy zakupić zimne i gorące napoje a także piwo, które szczególnie smakuje na tarasie z widokiem na zalew.


Wychodząc z ośrodka w prawo i idąc kilkaset metrów wzdłuż brzegu, znajdziemy wprawdzie miejsce gdzie można kupić pizzę czy zapiekanki, w gorące dni kolejki są tam jednak bardzo duże. Warto więc jadąc tutaj mieć wszystkie potrzebne rzeczy przy sobie.


Na amatorów wodnych szaleństw czekają tradycyjne przejażdżki bananem czy dwu osobowym dmuchanym fotelem ciągniętym przez motorówkę.


Jedną z głównych zalet ośrodka, szczególnie dla mieszkańców południowych i wschodnich dzielnic Warszawy jest możliwość ominięcia weekendowych korków poprzez wybór alternatywnej mało uczęszczanej trasy dojazdu.


Prowadzi ona przez Zielonkę, Kobyłkę Ciemne do Radzymina i dalej w kierunku Beniaminowa i Białobrzegów. Mimo, że nadkładamy tu kilometry to jednak do samego Zalewu jedziemy bez korków. W drodze powrotnej, jeżeli kierujemy się na most Siekierkowski to warto wybrać drogę przez Rembertów, gdzie ulicą Marsa dojedziemy do okolic wspomnianego wyżej mostu.


Na krótki, kilku godzinny wypad nad wodę pod Warszawą jest to bardzo rozsądna i nie uciążliwa propozycja. Niewielkie inwestycje w infrastrukturę pozwoliłyby temu miejscu jeszcze zyskać w oczach odwiedzających go plażowiczów.

z warszawy na weekend

Czytaj
1   2   3   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon