czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl

Super nowe domki noclegi dla kajakarzy Bzura Pilica i Wkra


Data publikacji: 29.09.2019 21:52
Hity jesieni będzie się działo okolice Warszawy i dalej :)

Wchodzimy w jesień z dużego C - Light Move Festival to bez wątpienia najwspanialsza impreza promująca Łódź, za moment I Noc Innowacji , nadchodzi też czas epickich czerwonych klonów w Arboretum w Rogowie. Już za 2 tygodnie gratka dla fanów awiacji NOC w instytucje Lotnictwa a podczas tego samego weekendu kolejna akcja Toruń za pół ceny. Listę hitów uzupełnią Festiwal Młodego Wina w Sandomierzu, Polska za pół ceny a wisienką na torcie będzie otwarcie 1 etapu Basenów Tropikalnych Bińkowski w Kielcach.

1. LIGTH MOVE FESTIVAL ŁÓDZ - ostatni weekend września stoi pod znakiem tego wspaniałego performance, wciąż nie doceniana turystycznie Łódz może wrócić na turystyczną mapę Polski właśnie dzięki tego typu wydarzeniom. Light Move to obok Bella Sky i lubelskich Sztukmistrzów prawdziwa perła w swej kategorii. Pamiętajmy iż do Łodzi dojedziemy wygodnie weekendowymi komfortowymi pociągami ŁKA -specjalny kurs po północy zapewnia możliwość pełnego nacieszenia się świetlnym show.

2. NOC INNOWACJI 5 października - 1 edycja nowego wydarzenia, w Warszawie i okolicach czeka kilka prawdziwych perełek, począwszy od zwiedzania studia Polsat Games, po odwiedziny w innowacyjnej hali obsługującej zamówienia Frisco PL, po arcy ciekawe wykłady na Politechnice Warszawskiej - będzie o laserach, satelitach i przetwarzaniu dżwięku.

3. Noc w Instytucie Lotnictwa Okęcie pt 11 października - wydarzenie które zawsze przyciąga na Okęcie tłumy, symulatory, możliwość obejrzenia z bliska samolotów to tylko niektóre z dziesiątek atrakcji czekających na odwiedzających, warto też skorzystać z okazji na obserwacje przybywających na to wydarzanie samolotów, idealnym czasem na to jest sobota rano.

4. Czerwone Klony Arboretum w Rogowie- bez wątpienia najpiękniejsze kolory jesieni w okolicach Warszawy znajdziemy właśnie w Rogowie, długoterminowe prognozy wskazują na dużo bardziej sprzyjającą aure w tym roku, także takiej okazji nie można wypuścić z rąk. Dla nie zmotoryzowanych doskonałym pomysłem jest wykorzystanie weekendowych pociągów ŁKA, okolice Rogowa to też doskonałe miejsce na wycieczki rowerowe -Rowerowa Strefa Brzeziny dostarczy nam niezbędnych inspiracji.

5. Toruń za pół ceny 11-13 października - jedna z najciekawszych akcji "za pół ceny "w Polsce, wspaniała okazja na weekendową wyprawę, Dom Legend, Żywe Muzeum Piernika a także wspaniały wiślany skansen w pod toruńskiej Wielkiej Nieszawce to tylko niektóre z must see na udany weekend.

6. Święto Młodego Wina Sandomierz- 15-17 listopada - najlepsza impreza na przedłużenie jesiennego sezonu, degustacje wina i lokalnych produktów pomogą ogrzać organizm i w komforcie nacieszyć się zwiedzaniem Sandomierza, jeżeli pogoda pozwoli warto wysokoczyć też na Góry Pieprzowe by nacieszyć oczy najwspanialszym widokiem na miasto.

7. Tropikalne Baseny Bińkowski - otwarcie I etapu, wszystko wskazuje na to iż jesteśmy na ostatniej prostej, do Kielc dojechały już potężne palmy,to każe myśleć iż jeszcze w tym roku będziemy się cieszyć z zabawy na tym wspaniałym obiekcie. Z basenów mamy "rzut beretem" do pięknej Kadzielni, możemy też wpaść tu po szaleństwach na świętokrzyskich stokach. Na tym nie koniec dobrych wiadomości, bowiem jeszcze w tym roku udrożnione zostanie ostatnie wąskie gardło na drodze ekspresowej do Kielc,budowa obwodnicy Skarżyska jest już bowiem na ostatniej prostej.

8. Wielka Wyprzedaż biletów w PLL LOT - W zeszłym roku LOT zaskoczył i nie zorganizował tradycyjnej wyprzedaży , tym razem szansa na nią jest dużo większa, trudności mniejszych przewoźników lotniczych i wyższe koszty zapewne zmuszą polskiego przewoźnika do sięgnięcia do naszych kieszeni jeszcze tej jesieni. Warto szykować się na super ceny przede wszystkim do Delhi, Singapuru, Colombo i Miami - zapewne uda się nam upolować bilety poniżej 1500 zl. Z ciekawostek warto mięć oko na Liban, całoroczne latanie do tego miasta jest nie lada wyzwaniem, samoloty trzeba wypełnić , promocje w cenie poniżej 600 zł mogą być super okazją np na narty w zwanym dawniej Szwajcarią regionu cedrowym raju. W tym roku black Friday wypada 29 listopada, zaraz później mamy cyber monday z pewnością w okolicach tych dni pojawią się okazje do tanich zakupów.

Mamy w czym wybierać tak by nie dać się nudzie i wykorzystać okazje do wspaniałej wyprawy z Warszawy na weekend, możemy pojechać blisko w okolice stolicy a może łaskawy los rzuci nas na odległe kontynenty.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 09.11.2017 9:44
Najpiękniejsze kolory jesieni - Arboretum w Rogowie

Udało się, w niedzielę ponownie odwiedziliśmy Arboretum w Rogowie. Mogliśmy naocznie przekonać się, iż to co mówili wiosną jego pracownicy, zapraszając nas na jesienną wizytę, nie mija się z prawdą. Tutaj bezsprzecznie znajdziemy najpiękniejsze jesienne kolory, i to wszystko niewiele ponad godzinę drogi od Warszawy. Czerwone klony, czyli specjalność Arboretum po prostu zwalają z nóg. Oczywiście największe wrażanie robi czerwony kolor, w takiej intensywności nie zobaczymy go chyba nigdzie indziej. Nie jest to jedyna zachwycająca barwa jesieni, którą możemy napawać się w Arboretum. Znajdziemy tu też sporo odcieni pomarańczy czy purpury a także najbardziej charakterystycznego dla polskiej jesieni złota.

Kolory atakują nas już przy samym wejściu do ogrodu, jednak miejsc gdzie znajdziemy skupiska barwnych drzew jest sporo. Warto się pokręcić, z łatwością spędzimy tu 2-3 godziny. Kolorowy czas przyciąga tu też rzesze fotografów, to najlepszy dowód na to, iż o takie pejzaże w bezpośredniej bliskości Warszawy raczej trudno.

Wciąż mamy szansę je zobaczyć na własne oczy. Jednak należy się spieszyć, specjaliści twierdzą, że drzewa wytrzymają jeszcze kilka, może kilkanaście dni. Arboretum będzie czynne w weekendy tylko do końca miesiąca. Dochodzą do nas sygnały, iż z uwagi na duże zainteresowanie, dla zwiedzających będzie dostępne także w pierwszy weekend listopada. Prognozy zapowiadają bardzo słoneczny listopad, być może takie promocyjne otwarcie potrwa aż do długiego weekendu.

Naturalnie na miejscu możemy kupić sadzonki czerwonych klonów. Kilka lat zajmie nim doczekamy się efektu, który możemy obejrzeć w Rogowie, ale na pewno warto poczekać.

Kto raz zakochał się w Arboretum na pewno będzie tu wracał. Już na wiosnę obejrzymy tu kolejną eksplozję kolorów, azalie i inne różnokolorowe krzewy zapanują nad rogowskimi ogrodami.

Wiosna jest też porą roku, podczas której możemy skorzystać z rogowskiej wąskotorówki, wielokrotnie w ostatnim czasie wyróżnianej. Szkoda, że jesienią trudno o takie przejazdy. Specjalny kurs związany z jesiennymi czerwonymi klonami w Arboretum na pewno cieszyłby się popularnością. Może w przyszłości.

Zapraszamy do Arboretum. Weekendowy wypad na pewno pozostanie w naszej pamięci. Jest to niewątpliwie miejsce, które każdy miłośnik fotografii powinien odwiedzić co najmniej dwa razy w roku.

Filmy z naszej ostatniej weekendowej wizyty w Arboretum w Rogowie można obejrzeć na You-Tube, z amatorskiego drona i z "ręki".

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.10.2018 19:48
Najciekawsze plenery fotograficzne - okolice Warszawy

Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka, wrzosowisko Mostówka, czerwone klony w Arboretum Rogów, wiślana plaża Ciszyca, malownicze ruiny zamku Besiekiery, kipiący błękitem Skansen w Maurzycach,Parowozownia Skierniewice czy Romantyczny Park Arkadia to absolutne hity w kategorii plener fotograficzny w okolicach Warszawy.

Oprócz wyżej wymienionych odwiedziliśmy podczas naszych weekendowych wypadów z Warszawy wiele innych miejsc, które prezentują się nie gorzej a dodatkowo często są wciąż szerzej nie znane. Zestawienie naszych TOP miejsc w kategorii plener fotograficzny poniżej.

1. Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka - absolutny hit, naturalnie by w pełni wydobyć jego piękno potrzebujemy słonecznej pogody, taką znajdziemy na przykład w następny weekend.

2. Czerwone Klony Arboretum Rogów - prawdziwa perła wśród jesiennych plenerów dostępnych w okolicach Warszawy. Już za moment przyjdzie ponownie ich czas. Arboretum wspaniale prezentuje się także wiosną choć jesień nie ma sobie równych.

3. Plaża Ciszyca - najpiękniejsza z wiślanych plaż w okolicach Warszawy, najlepsze zdjęcia zrobimy w dni w które uda się trafić na nisko zawieszone chmury.

4. Wrzosowisko Mostówka - miejsce dość niedawno ponownie odkryte przez szerszą publikę, wspaniałe zdjęcia zrobimy tu w końcówce sierpnia a także we wrześniu.

5. Parowozownia Skierniewice - absolutnie do wyróżnienia w kategorii plenerów industrialnych, na terenie parowozowni cyklicznie odbywają się specjalne plenery fotograficzne.

6. Wiślane klify i maki Dobrzyń nad Wisłą - to miejsce zachwyci każdego z fanów królowej polskich rzek, idealny moment na odwiedziny to maj i kwitnienie maków. Więcej makowych plenerów znajdziemy także bliżej Warszawy.

7. Ruiny zamku Besiekiery - położone na wyspie są prawdziwą gratką dla fotografów, odbicie w wodzie zawsze daje piękne efekty. Ruiny znajdują się dość blisko Lazurowego jeziora, można więc zorganizować foto wyprawę 2 w 1.

8. Romantyczny Park Arkadia - piękny szczególnie jesienią, ulubiony plener młodych par. Wkrótce po remoncie odzyską swoją perłę w koronie świątynie Diany.

9. Błękitny Skansen Maurzyce - kameralny skansen ziemi łowickiej, wspaniale prezentują się błękitne wiejskie chaty, taka bliska Warszawie namiastka kolorowego małopolskiego Zalipia.

10. Spichlerz Twierdza Modlin - wspaniałe miejsce w widłach 2 rzek, w sezonie bez problemu dopłyniemy na miejsce kajakiem z pobliskiej wypożyczalni. W Twierdzy Modlin znajdziemy też inne ciekawe plenery, mosty i wieża czerwona to miejsca których nie można odpuścić. Wspaniale jest tu dopłynąć drewnianą tradycyjną łodzią, to jeszcze wzmacnia efekt.

11. Osada Fabryczna Żyrardów - jeżeli szukamy industrialnych klimatów to z pewnością Żyrardów nas zachwyci. Idealnie było by wybrać się tu podczas Święta Lnu.

12. Pola lawendy pod Warszawą - lawenda dostała zeszłej zimy mocno w kość, miejmy nadzieje że najbliższy sezon będzie łaskawszy co przełoży się na super foto możliwości. Co ważne nie trzeba jechać daleko, pod Skowronkami i Lavendowa Dolina znajdują się w bezpośredniej bliskości Warszawy.

13. Romański kościół Brochów - perła krainy Bzury, podobnie jak w przypadku Besiekierów, kościół pięknie odbija się w pobliskim stawie, daje to niesamowite możliwości.

14. Błędowskie Rosy - podworskie ogrody, szczególnie wart wspomnienia wspaniały kameralny ogród różany. Plany zakładają "odzyskiwanie" kolejnych części ogrodów i parku, w najbliższych latach zadziwią nas też pobliskie ogrody w Pałacu Mała Wieś.

15. Skansen Budownictwa Drewnianego Nowa Sucha - mało kto o nim wie, specyficzny sielsko-anielski klimat, monumentalne drewniane konstrukcje - karczma, spichlerz i dworki. Wszystko bardzo blisko Warszawy, przy okazji warto odwiedzić wspomnianą niżej Sowią Górę.

15. Opuszczony Pałac Wola Boglewska
- coś dla koneserów, bardzo dobrze zachowany pałac, obok pozostałości placu zbaw rodem z PRL co daje dodatkowy klimat.

16. Drewniane perły Otwocka - otwockie świdermajery to prawdziwy raj dla fanów fotografii. Ciekawą opcją jest wybranie się tu na rowerze, pozwoli to dotrzeć do równie fotogenicznych bunkrów w Dąbrowieckiej Górze.

17. Modrzewiowy Dwór Paplin - wyjątkowe miejsce w krainie Liwca, wspaniali gospodarze i historia w tle. Ogród, staw i płynący przy granicy posesji Liwiec robią swoje.

18. Galeria Figur Stalowych Pruszków - skup złomu i stalowe figury, właśnie świeżo po kolejnych premierach, wybór obiektów do fotografowania będzie imponujący.

19. Jezioro żwirownia Słopsk - "morskie" klimaty pod samą Warszawą, wysokie skarpy, dodatkowo w pobliżu mamy też leśne jezioro Krogulec/Kręgulec w klimacie jak ze Świtezianki.

20. Sowia Góra meandrujący Liwiec -miejsce mocy i zarazem imponujący punkt widokowy, jego popularność jeszcze wzrośnie wraz z zakończeniem nowego projektem turystycznego na zamku zbrojowni Liw.

21. Magiczne ujście Mieni do Świdra - malownicze wysokie brzegi Świdra, a na dokładkę dzika Mienia, gdzie znajdziemy kameralne plaże coś wspaniałego.

22. Inowłódz - romański kościół na górze, zamek i Pilica - kościół świętego Idziego ciszył się taką estymą wśród fanów fotografii iż miejscowy ksiądz zaczął ograniczać sesje ślubne. Jadąc w to miejsce trzeba też wpaść do rezerwatu Błękitne Żródła w Tomaszowie i odwiedzić Groty Nagórzyckie.

23. Jezioro Rokola / Pałac w Otwocku Wielkim - piękne choć trudno dostępne miejsce, idealnie było by eksplorować je z poziomu jednostki pływającej. Jakie
oferuje widoki możemy się przekonać oglądając ten film.

24. Zatopiony Fort Zbarż - tuż obok lotniska Okęcie kryje się to jakże oryginalne miejsce, jesień także tutaj pokazuje swoją kolorową twarz.

Poza stałymi atrakcjami/ plenerami fotograficznymi mamy też w okolicy Warszawy cykliczne wydarzenia o wielkim foto potencjale takim jest m.in Flis Festiwal w Gassach czy periodyczne rejsy" Na wschód słońca" z Taxi Wisła.

Oddzielną wartą wspomnienia w kontekście fotografii kategorią są iluminacje i fire show - lista - Carnaval Sztukmistrzów w Lublinie , Light Move Festival w Łodzi, Bella Sky w Toruniu to prawdziwe gwiazdy w tego zestawienia.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 31.03.2019 23:06
Cudowna Matera - Europejska Stolica Kultury 2019 - powala na kolana

Wykuta w skale turystyczna perła, dziedzictwo Unesco, niegdyś powód do wstydu Italii, dziś wielki turystyczny hit i Europejska Stolica Kultury 2019. Matera, bo o niej mowa, do tej pory mało znana polskim turystom jest dziś, dzięki nowym bezpośrednim połączeniom lotniczym do Bari, na wyciągniecie ręki.

Ludzkie bytowanie na terenie Matery datuje się w tysiącach lat. Jest to zapewne jedno z najdawniejszych ludzkich siedlisk w Europie, drążone w skałach jaskinie dawały schronienie wielu pokoleniom. Co jednak było dobre w dawnych wiekach, stało się wielce niewystarczające w czasach nowoczesnego społeczeństwa XXw. W dwóch miejscach w mieście wciąż możemy obejrzeć rekonstrukcje tego, jak żyli tu ludzie jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Jeszcze przed wojną mieszkańcy Matery żyli w upokarzających warunkach. Przebywanie w jednym pomieszczeniu ze zwierzętami, brak światła i niedostatki higieny to problemy, z którymi zmagali się na co dzień. Miasto posiadało też coś wyjątkowego dzięki czemu trwało, był to system gromadzenia i zarządzania wodą opadową, przemyślana konstrukcja transportowała wodę do wielkich cystern. Pozostałości po tych obiektach możemy obejrzeć m.in. w restauracji Oi Mari ( jedna z sal to dawna cysterna ) czy też w pobliskiej Residence San Giovanni.

Właśnie ten efektywny system gromadzenia i przetrzymywania wody opadowej był powodem wpisania miasta na Światową Listę UNESCO w 1993 roku.

Dyskusje o tym zapomnianym przez świat mieście zapoczątkowała książka Carla Levi - Cristo si è fermato a Eboli ( Chrystus zatrzymał się w Eboli) - której tytuł właściwie oddaje miejsce, w którym kończyła się ówcześnie cywilizacja we Włoszech. Dzieło wywołało powszechną dyskusję, powojenne władze Italii postanowiły działać.

W 1954 przymusowo wykwaterowano mieszkańców, kamienne miasto zostało opuszczone, do dziś starzy mieszkańcy miasta odczuwają podobno wstyd na wspomnienie warunków w jakich żyli, niechętnie też odwiedzają dawne siedziby.

Tu dochodzimy też do paradoksu Matery - hańba Italii stała się bowiem turystyczną gwiazdą, która w obecnym roku jest Europejska Stolicą Kultury 2019. Część z dawnych jaskiniowych domów została zamieniona w luksusowe mini apartamenty i hotele (tzw albergo diffuso) - noclegi w tych miejscach są dość drogie, w promocjach last minute trafimy nocleg za ok 300 zł ze śniadaniem, romantyczny widok na Materę zapewnia m.in. Residence San Giovanni Vecchio, warto sprawdzić też Residence San Giorgio.

Materę warto zwiedzać nieśpiesznie, gubiąc się w zaułkach i wąskich uliczkach, to jest właściwy sposób na to miasto. Najpiękniejsze zdjęcia zrobimy z okolic konwentu Świętego Augustyna, nie gorzej prezentuje się też widok z okolic kościoła Św. Piotra, do którego dojdziemy uliczką prowadząca na skraju wąwozu.

Wydaje się, iż jeden dzień to zdecydowanie za mało na to niebanalne miasto, tym bardziej, że prezentuje się ono wspaniale nocą, gra świateł daje szczególną romantyczną atmosferę.

Zwolennicy aktywnej turystyki z pewnością z radością wybiorą się na trekking na drugą stronę wąwozu do Parco della Murgia, gdzie można zwiedzić zamieszkałe dawno temu groty, w tym miejsca kultu dawnych mieszkańców tego miejsca. Ciekawą opcją może być wycieczka z przewodnikiem, tylko autoryzowane osoby mają dostęp do najpiękniejszych zabytków tego obszaru (Cripta Peccato Originale). Obecnie najkrótsza droga na przeciwległe wzgórza jest w remoncie (zamknięty most), jest jednak szansa na otwarcie jej w najbliższych miesiącach. Alternatywnie na miejsce dojedziemy też kursującą regularnie lokalną komunikacją. To właśnie w tych miejscach Mel Gibson kręcił Pasję, wkrótce przybędzie tu też ekipa Jamesa Bonda.

Kulinarną atrakcją Matery był od zawsze chleb, wielkie bochenki Pane di Matera są znakiem rozpoznawczym miasta. Każda z rodzin miała w przeszłości swój osobisty stempel, którym znaczono świeżo pieczony bochen. W nowym mieście wciąż funkcjonują tradycyjne piekarnie, gdzie możemy wziąć udział w warsztatach wypieku chleba - jedną z nich jest Il forno di Gennaro.

Naturalnie Matera to też lokalna kuchnia, jedną z najlepszych restaruacji jest Oi Mari, mieści się w dawnych oryginalnych wnętrzach, wrażenie robi szczególnie piwniczka z napitkami. Szukający wyszukanej kuchni fusion mogą wybrać się do Burro Salato - tutaj właściciele eksperymentują łącząc kuchnię lokalną m.in. z francuską. Oceny lokalu są bardzo dobre, ostatnie włoskie przewodniki wskazują tę restaurację na gwiazdę na kulinarnym rynku Matery.

Jeżeli spodobają nam się klimaty jakie znajdziemy w Materze warto wpaść też do mniej znanych kameralnych miasteczek usytuowanych tuż obok, Montescaglioso z pięknym opactwem benedyktyńskim Michała Archanioła czy Miglionico z jednym z piękniejszych zamków w Basilicacie.

Gdybyśmy planowali dalszą wyprawę w rejon Salento to z pewnością warto rozważyć dwie wielkie adrenalinowe atrakcje. Kilkusetmetrowy zjazd na linie Volo d Angelo w Castelmezzano to pierwsza z nich. Drugą, wartą uwagi jest wiszący most Ponte alla luna Sasso di Castada. Bliższa z tych atrakcji (zjazd) oddalona jest od Matery o nieco ponad godzinę jazdy samochodem.

W tym roku dochodzi nam też jeszcze jeden ważny argument by wybrać się do Matery i Apulii/ Basilicaty - są to ceny lotów. Nowo uruchomione rejsy z Krakowa do Bari i to zarówno przez Wizz Air jak i Ryan Air powodują, iż na tej trasie bez trudu znajdziemy bilety w cenie 200zł. Bilety z Warszawy są nieco droższe, kupimy je jednak w cenie 400-500 zł, co również nie wydaje się barierą.

Użyteczne informacje
Rezerwacje noclegów lux i wycieczki z przewodnikiem -Martulli Viaggi
Także w Martulli Viaggi możemy złapać lot balonem nad Materą - druga Kapadocja :)
Tradycyjny nocleg lux z promocjami lastminute San Giovanni il Vecchio
Tradycyjna piekarnia z warsztatami - Il forno di Gennaro
Koniecznie należy spróbować lokalnego wina Aglianico del Vulture
Pub z piwem kraftowym - Birrificio 79
Taxi na lotnisko do Bari ok 60-70 Eur, z Matery na lotnisko w Bari jeździ też lokalna komunikacja - ceny od 3 Eur w jedną stronę.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit nowosc
Data publikacji: 27.08.2017 22:44
Najpiękniejsze wrzosowisko pod Warszawą - Mostówka - czas na wrzosy

W końcu sierpnia do życia budzą się wrzosy. Jeszcze do niedawna trzeba było odbyć daleką podróż by znaleźć piękne wrzosowiska. Dziś, dzięki wrzosowisku Mostówka mamy piękny wrzosowy kobierzec tuż pod Warszawą, ledwie 30-40 minut drogi od stolicy w kierunku Białegostoku.


To co znajdziemy w Mostówce przechodzi najśmielsze oczekiwania. Dziwi, że miejsce jest wciąż stosunkowo mało znane. Dotarło tu niewielkie grono blogerów i fotografów wykorzystujących wrzosowisko jako plener m.in. do sesji ślubnych.


Połacie wrzosów ciągną się tutaj kilometrami, dodatkowo mamy też na miejscu pas wzniesień wydmowych. Wydmy to doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, przy tym jest tu dużo więcej miejsc o dużej szerokości i czystym piasku nadających się doskonale na naturalny plac zabaw dla najmłodszych dzieci.


Wydmy przypominają wzniesienia znane nam z Gór Łańcuchowych w okolicach Mińska. Jest ich jednak dużo więcej i generalnie robią dużo lepsze wrażenie. Zapewne podczas śnieżnej zimy można tu nieźle się bawić.


U podnóża wydm, niczym w wąwozie, biegnie trakt, którym możemy spacerować. Miejscowi z Mostówki oferują także przejażdżki tradycyjną bryczką. Miejsce wydaje się idealne na kulig.


Dzięki tak dużemu nagromadzeniu wrzosów, w powietrzu unosi się specyficzny, dobrze wyczuwalny zapach. Znajdziemy tu także sporo motyli i owadów zapylających. To także są bardzo wdzięczne obiekty do fotografowania.


Dziwi fakt braku mobilnych uli, a może po prostu nam nie udało się na nie trafić. Przy okazji zapytamy w Tęczowej Pasiece, czy nie wybierają się w to miejsce. Miód wrzosowy to wszak prawdziwa rzadkość.


W okolicy widać ślady bytowania człowieka, choć śmieci jest dużo mniej niż w innych tego typu miejscach. Trafimy też na ślady ognisk. Trudno się dziwić, gdyż miejsce jest idealne na romantyczny wieczór przy ognisku we dwoje. Nie można jednak pochwalać tego typu działań, gdyż ryzyko zniszczenia tak pięknego miejsca jest po prostu zbyt duże, nie wspominając już o legalności samego procederu.


Wrzosowiska w Mostówce to bez wątpienia miejsce, które każdy szukający zapierających dech w piersiach widoków/atrakcji w okolicach Warszawy powinien, przynajmniej raz, odwiedzić.


Przy okazji Mostówki wart wspomnieć o innych ciekawych wrzosowiskach. Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim znajdziemy interesujące wrzosowisko w okolicach Orzechowa Nowego. Podobnie jak Mostówka nie jest eksplorowany turystycznie, może być jednak bardzo ciekawym uzupełnieniem wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego. Jesienią jest tu naprawdę pięknie, a ptaki gromadzące się do odlotów nadają temu miejscu specjalnego uroku.


Wrzosowisko Mostówka znajduje się pod Wyszkowem. Jedziemy drogą ekspresową S8 kierunek Białystok, zjazd Mostówka, dalej prosto około 2 kilometrów. Zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo, leśną drogą jedziemy ok 500 metrów, po czym możemy zaparkować auto na leśnym parkingu. Możemy tu też dojechać pociągiem podmiejskim, stacja jest jednak jakieś 500 metrów dalej w kierunku Warszawy.


Do czasu zakończenia budowy obwodnicy Marek, w sobotnie ranki i niedzielne wieczory należy unikać podróży przez to miejsce. Dobrą alternatywą może być podroż przez węzeł Radzymin Południe i dalej do Kobyłki i Zielonki w kierunku Pragi lub Ursynowa.



Korzystajmy z okazji na ciekawą weekendową wycieczkę w okolice Warszawy, wrzosy nie będą kwitły wiecznie. Właśnie teraz jest ich czas.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kwiaty dlafotografów plener hit
Data publikacji: 15.09.2017 8:27
Najlepsze iluminacje i fire show okolice Warszawy i nieco dalej:)

Rusza sezon iluminacji i mappingów, warto zaplanować pod tym kątem weekendowe wyprawy. Już w ostatni weekend września Light Move Festival w Łodzi. W tym samym czasie mapping na 800 lat Piotrkowa. Zaś w najbliższy weekend mapping i sztuczne ognie uświetnią święto Owoców i Kwiatów w Skierniewicach. W piątek w nocy ostatnie tego lata nocne zwiedzanie Zamku Chęciny. Na Carnaval Sztukmistrzów w Lublinie i Bella Sky w Toruniu będziemy musieli poczekać do kolejnego sezonu. Gdybyśmy chcieli wybrać się za granicę w poszukiwaniu tego typu atrakcji, to mniej znane wśród Polaków znajdziemy w Turynie (Luci d' Artista) i Berlinie. W tym roku od 6 do 15 października.


1. Light Move Festiwal Łódź - ostatni weekend września i 1 dzień października to wspaniałe wydarzenie w Łodzi. Łódzkie kościoły, kamienice i parki zmienią się nie do poznania. Light Move to jedna z imprez, która ma szansę pomóc w odczarowaniu Łodzi jako weekendowej destynacji dla mieszkańców Polski i samej Warszawy. W tym roku dodatkowo w ten sam weekend możemy zobaczyć mapping w Piotrkowie Trybunalskim a w niedzielę święto latawców na tamtejszym lotnisku.


2. Carnaval Sztukmistrzów Lublin - wakacyjna impreza, które dorobiła się już odpowiedniej renomy, startuje zwykle przed długim sierpniowym weekendem. Instalacje w zaułkach starego miasta, placu po Farze a przede wszystkim podświetlone kamienice i stanowiska linoskoczków wędrujących ponad głowami przechodniów robią niewyobrażalne wrażenie. Carnaval to nasza ulubiona impreza w Lublinie.


3. Bella Sky Toruń - miasto Kopernika też ma swoją raczej nieznaną szerzej imprezę. Bella Sky to kilkanaście rożnego rodzaju świetlnych instalacji, tworzonych także przez gości z zagranicy. Zwyczajowy termin to druga dekada sierpnia.


4. 800 lat Piotrkowa - ostatni weekend września to także specjalne wydarzenia w Piotrkowie, obejrzymy mapping, święto latawców a do tego jeszcze mamy rozpoczęcie Olbrach Fest czyli święta piwa (rzemieślniczego). Nie będzie lepszej okazji by wybrać się na weekend do Piotrkowa.


5. Zamek Chęciny - podświetlony zamek to jeden z najpiękniejszych plenerów fotograficznych dla nocnej fotografii. Latem możemy też go zwiedzać nocą, w najbliższy piątek 15 września ostatnia taka szansa w tym sezonie. Warto śledzić plany tego typu imprez. Zwyczajowo przynajmniej kila razy w sezonie w programie mamy fire show lub/i pokazy tańca z ogniem. Wszak to właśnie z Kielc pochodzi grupa Enzonda Fireshow, na ich pokazy możemy też trafić w pobliskim Skansenie w Tokarni.


6. Święto Kwiatów Skierniewice - ledwie godzinka drogi od Warszawy, w ramach święta przewidziano mapping i pokaz sztucznych ogni, dodatkowo możemy też zwiedzić Parowozownię Skierniewice. Ten ostatni obiekt szczególnie warto polecić podczas Nocy Muzeów. Nocne zwiedzanie podświetlonych parowozów i wagonów to przygoda nie tylko dla fanów kolei.


7. Festiwal Ognia i Miecza Pałac Czemierniki - ostatni weekend wakacji to czas gdy we wspaniałym otoczeniu Pałacu w Czemiernikach odbywa się niezwykła impreza. Pokazy fire show na tle bryły Pałacu obserwowane z perspektywy okalającego go stawu robią niesamowite wrażenie.


8. Luci d'Artista Turyn - wspaniałe święto światła wystartuje w Turynie już w końcówce października. Do Turynu możemy wybrać się korzystając z narciarskich rejsów Wizz Air z Warszawy, idealny zaś będzie powrót z Bergamo. Turyn z racji położenia jest często omijany przez polskich turystów. Jeżeli mieliśmy go na swojej liście wycieczek, to nie ma lepszego powodu niż właśnie pokaz świateł Luci d'Artista.


9. Festiwal Światła w Berlinie - od 06 do 15 października, wspaniałe monumentalne berlińskie zabytki będą tłem dla różnorodnych świetlnych instalacji. Między atrakcjami kursuje specjalny autobus pozwalający obejrzeć wszystkie z nich w komfortowych warunkach. Do Berlina nie latają niestety tanie linie, możemy się tam udać pociągiem lub autobusem Polskiego Busa. Wyjazd samochodem to już dłuższa kilkugodzinna wyprawa, można ją jednak połączyć z relaksem w Tropical Island.


10. Noc w Instytucie Lotnictwa - już 13 października kolejna edycja nocy w Instytucie Lotnictwa, tu również obejrzymy spektakularnie oświetlone samoloty. Będziemy też mieli dostęp do doskonałych miejsc na fotografowanie kołujących i startujących z lotniska Okęcie samolotów, taka okazja tylko raz w roku.


11. Królewski Ogród w Wilanowie i Łazienki - dla tych, którzy preferują krótkie wyprawy, już w październiku tradycyjnie ruszą świetlne instalacje w Wilanowie i Łazienkach. Do tego ostatniego miejsca warto wybrać się wraz z przewodnikiem w ramach wesołych spacerów po Łazienkach.


12. Fire Show nad Wisłą a może iluminacje w Muzeum Obrony Cywilnej - co najmniej 2 razy do roku ciekawe pokazy fire show możemy zobaczyć nad Wisłą, gdzie przy ogniskach gromadzą się ludzie wolni. Ciekawe świetlne instalacje aranżuje też od czasu do czasu Muzeum Obrony Cywilnej, także w ramach projektu wakacje w okopie.


Sporo imprez wciąż przed nami, nie warto tracić okazji. Szczególnie ostatni weekend września w Łodzi i Piotrkowie to niemal idealne propozycje na weekend z Warszawy. Z pewnością nie możemy też przeoczyć Nocy w Instytucie Lotnictwa.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 02.08.2019 14:58
Domki/noclegi dla kajakarzy nowości w okolicach Warszawy

Motoprzystań w Plecewicach nad Bzurą, Plaża Wiosełko nad Wkrą czy wreszcie malowniczo położona nad Pilicą w Zakościelu koło Inowłodza nowa baza Ambertravel to miejsca które znacznie wzbogaciły w ostatnim czasie noclegową infrastrukturę dla kajakarzy.

Powstałe w wymienionych lokalizacjach nowe bazy noclegowe znakomicie wpisują się w trend przedłużania sezonu kajakowego na późne lato a nawet jesień, dają też szansę na przyciągniecie szerszej klienteli m.in tej szukającej pomysłów na kameralne wyjazdy firmowe.

Zaczynamy od Motoprzystani w Plecewicach nad Bzurą to tutaj wraz z początkiem sezonu letniego mamy do dyspozycji nowiutkie "jak z pod igły" drewniane domki letniskowe. Poprawa infrastruktury noclegowej jest wyjściem na przeciw oczekiwaniom klientów, którzy często wybierali opcje dwudniowych spływów Bzurą. Miejsce jest też idealne jako baza wypadowa do okolicznych atrakcji Kampionskiego Parku Narodowego, Nowego Skansenu Wiślanego w Wiączyminie czy Parków rozrywki w Julinku i Frajdalandii nie wątpliwie warty odwiedzin jest też kościół w Brochowie prawdziwa perła krainy Bzury. Turyści nocujący obecnie w Motoprzystani mogą po spływie wybrać się na ciekawą wycieczkę rowerową do któregoś z wymienionych wyżej miejsc. Ambicją właścicieli jest też znaczne zwiększenie aktywności kulturalnej głównie w postaci koncertów - muzyki szantowej ale nie tylko. W ostatnim czasie postawiono nową scenę a dalsze plany zakładają inne inwestycje w infrastrukturę pro koncertową. Nowe domki doskonale wpisują się w te ambitne zamierzenia - każdy z nich zapewnia nocleg aż do 10 osób, ceny nie odbiegają od cen oferowanych w agroturystykach( 50-60 zł za osobę). Z niecierpliwością czekamy na zapowiedz kolejnych nowości na Motoprzystani - jest to już dziś jedno z miejsc w okolicach Warszawy najbardziej sprzyjających kajakarzom, w tym rodzinom z dziećmi ( vide coroczny rodzinny spływ Bzurą).

Drugie miejsce warte uwagi które wzbogaciło się o nową infrastrukturę noclegową to Ośrodek Wiosełko związany z Plażą Wiosełko nad Wkrą. To tutaj powstały domki vip, przeznaczone głównie dla bardziej wymagających turystów włącznie z tymi wspomnianymi już szukającymi pomysłu na firmowe wyjazdy integracyjne. Wkra jest niezwykle przyjemną rzeką dla kajakarzy, płytka, bezpieczna i malownicza, zapewnia też po drodze bardzo wiele miejsc gdzie możemy się zatrzymać i wypocząć. Warto pamiętać o działającym sezonowo kultowym barze Koza. Bardziej ekstremalne bo pontonowe spływy na Wkrze i Narwi oferuje też mająca bazę w okolicy firma rzekami.pl. Domki to ciekawa opcja na posezonowy wypad nad Wkrę jest wtedy duża szansa na uniknięcie tłumów, także ruch samochodów przez Nowy Dwór jest znacznie mniejszy. Warto wpisać sobie do notatnika ten nowy na turystycznej mapie okolic Warszawy punkt i zaplanować kajaki na Wkrze, w któryś z najbliższych weekendów.

Na koniec prawdziwa perełka jaką jest bez wątpienia położony nad Pilicą Inowłódz, rozpoczynający się w Tomaszowie spływ tą piękną rzeką na odcinku do Inowłodza można śmiało zaliczyć do jednych z krajobrazowo najpiękniejszych w okolicach Warszawy. Inowłódz wart jest odwiedzin sam w sobie, teraz jednak mamy jeszcze jeden motyw by zostać tu na dłużej niż tylko kilka godzin, od niedawna w pobliskim Zakościelu działa bowiem baza noclegowa Ambertravel a dokładnie Willa Amber , nowoczesny budynek dysponuje 34 miejscami w pokojach 2-3-4 osobowych, wszystkie z nich dysponują łazienką lodówką i tv. Czyni to z miejsca doskonałą bazę na co najmniej 2 dniowy spływ Pilicą, pozwala też nacieszyć się spacerami po Inowłodzu i okolicy. Pamiętajmy iż w niewielkiej odległości mamy do odkrycia spektakularne bunkry kolejowe w Konewce i Jeleniu, stale rozwija się też słowiański gród w Rzeczycy. Wracając do Warszawy przez Tomaszów należy bezwzględnie zaliczyć niebieskie źródła i Groty Nagórzyckie.

Bardzo cieszy rozwój infrastruktury turystycznej w okolicach Warszawy, szczególnie w aspekcie wydłużania sezonu turystycznego na czym szczególnie wszystkim organizatorom zależy. Czekamy na kolejne dobre wieści może podobne do wymienionych wyżej inicjatyw pojawią się też w krainie Liwca, już wkrótce dzięki kolejnym odcinkom autostrady A2 dojedziemy tam z Warszawy w naprawdę bardzo krótkim czasie. Warto planować kolejną wyprawę kajakową w okolicach Warszawy, gościnne Bzura, Pilica i Wkra czekają. Będziemy też mieli kolejną okazje by przetestować nasz nowy dmuchany rodzinny kajak Solar C410.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 16.02.2019 10:29
Zwierzęta rodzime i egzotyczne - mini parki rozrywki w okolicach Warszawy

Poznawanie i zabawa ze zwierzętami to prawdziwa frajda dla najmłodszych. W ostatnim czasie w okolicach Warszawy pojawiło się kilka nowych miejsc, które uzupełniły ofertę dotychczasowych atrakcji. Pomysł wydaje się strzałem w dziesiątkę, kameralne miejsca są bowiem idealną opcją na krótki, jednodniowy wypad ze stolicy. Stanowią poważną alternatywę np. dla wyprawy do Zoo. Dodatkowo, z racji na ich lokalizacje możemy wyprawę do nich połączyć z innymi ciekawymi atrakcjami turystycznymi, które warto odwiedzić tego samego dnia. Co warte podkreślenia, mini parki rozrywki ze zwierzakami znajdziemy poruszając się ze stolicy w każdą geograficzną stronę. Istotnie zmniejsza to komplikacje, skracając dystans.

Kierunek Zachodni - Pawie Oczko okolice Bolimowa - dotrzemy tu bardzo szybko dzięki doskonałej lokalizacji w niewielkiej odległości od autostrady A2. Prowadzone jest przez pasjonatów zwierząt, którzy z lubością o nich opowiadają oprowadzając po terenie. Znakiem rozpoznawczym jest wspaniałe stado danieli. Nam do gustu przypadły majestatyczne pawie wylegujące się na wysokich drzewach. Pawie oczko stale pracuje nad nowościami, sprowadzając nowe egzotyczne zwierzęta - hitem tego sezonu ma być kangur. Zaletą miejsca jest też bardzo umiarkowana cena wstępu. W niewielkiej odległości znajdziemy szereg innych potencjalnych atrakcji, jak parki w Nieborowie i Arkadii, Łowicz czy znajdujący się o krok Bolimowski Park Krajobrazowy ze wspaniałą Rawką. Krótką chwilę zajmie dojazd do Skierniewic, gdzie zachwyci nas Parowozownia Skierniewice. Zdjęcia z naszej wizyty w Pawim Oczku możemy obejrzeć w galerii pod dedykowanym tej atrakcji artykułem. Otwarcie sezonu zapowiedziano na weekend majowy.

W 2018 roku
przybyła nam jeszcze jedna atrakcja a mianowicie Frajdalandia, w Budach Iłowskich, znajdziemy tu alpaki, koniki a także zwierzęta rodzime, wyróżnikiem tej atrakcji są zajęcia z Sokolnikami, w sposób niezwykle widowiskowy opowiadają oni o swoich podopiecznych.

Kierunek Południowy - Wioska pod Kogutem - miejsce z kilkuletnią historią jednak ostatnio coraz dynamiczniej poprawiające ofertę. Skierowanie jej do szkół wymogło niezbędnych inwestycji, które znacznie podniosły jakość infrastruktury. Nowy sezon przyniesie odnowione wybiegi i ścieżki spacerowe, dojdą też nowe zwierzęta - na miejscu jest już ruda, szkocka krowa - z zadatkiem na ulubienicę dzieci, a to nie koniec nowości. Pięknie prezentują się też egzotyczne, kolorowe bażanty. Wioska pod Kogutem to podobnie jak Pawie Oczko firma rodzinna, szczególnie sympatyczny jest syn właściciela o bardzo egzotycznym imieniu :) W wiosce pod Kogutem możemy też zanocować. Wyprawę w to miejsce warto połączyć ze zwiedzaniem zamku w Czersku, możemy też wpaść na pobliski park linowy. Nowością tego sezonu będą tematyczne weekendy, pierwszy już 15 kwietnia - nauka jazdy konnej. Kilka zdjęć z naszej wczesnowiosennej wizyty w tym miejscu w dedykowanym artykule.

Kierunek Północ - Ranczowisko - pod Płockiem od strony Warszawy - nowe miejsce zbudowane z pasji do zwierząt, możemy tu wpaść podczas naszej wycieczki z Warszawy do Płocka. Gospodarz jest wielkim miłośnikiem psich zaprzęgów, w ramach oprowadzania opowiada także o swojej pasji. Ranczowisko odwiedziliśmy zeszłą jesienią. Nakreślone plany są tu metodycznie realizowane, na miejscu pojawił się zapowiadany struś, jest też szop pracz, który stał się nawet symbolem miejsca. Ranczowisko to także cykliczne imprezy tematyczne, m.in. w klimacie indiańskim, wszak na miejscu stoi majestatyczne tipi. Sezon w Ranczowisku ruszy w połowie kwietnia, warto pamiętać o tym miejscu podczas naszych wypraw z Warszawy na ziemię płocką.

Park Rozrywki Gąsiorowo - w znanym do tej pory z wyśmienitej, regionalnej kuchni miejscu rośnie edukacyjny park rozrywki. Miejsce wydaje się idealne także do tego by zaoferować zabawę ze zwierzakami. Zobaczymy czy ambitne plany właścicieli pójdą także w tym kierunku, na razie wiele na to wskazuje.

Kierunek Wschód - tutaj oferta paradoksalnie jest mniej bogata, warto jednak wyróżnić dwa gospodarstwa agroturystyczne znajdujące się w okolicach Warszawy, a dokładnie pod Tłuszczem. Gospodarstwo Gościnne Joanny i Sławomira Chudy legitymuje się własnym mini zoo - znajdziemy tu ponad 300 różnych zwierząt, są to jednak głównie przedstawiciele ptactwa. Właściciele pieczołowicie pielęgnują ciekawe pasje m.in. rzeźbiarstwo, kolejny powód by tu wpaść. Wiejską atmosferę znajdziemy też w Mazowieckiej Bani, znajdujące się w okolicach Mińska wiejskie agro to doskonałe miejsce na odpoczynek od zgiełku miasta. Tu także najmłodszych ucieszą drobne wiejskie zwierzaki, znakiem rozpoznawczym gospodarstwa jest regionalna kuchnia i warsztaty kulinarne dla dzieci.

Na kierunku wschodnim prawdziwą perłą jest jednak Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Z racji administracyjnego położenia na Podlasiu nie jest promowane przez mazowieckie instytucje, a wielka szkoda. Jest to jedno z ciekawszych "żywych muzeów" w okolicach Warszawy, znajdziemy tu także zwierzęta wiejskie przebywające w swoim naturalnym środowisku. Na terenie Muzeum istnieje opcja noclegów. Ciekawe możliwości znajdziemy też nieopodal. Przede wszystkim warto polecić unikalną agroturystykę Latosowo. Muzeum organizuje ciekawe cykliczne wydarzenia, z których największą popularnością cieszy się Święto Chleba. Warto też wymienić Jarmark Św. Wojciecha w kwietniu i Zajazd Wysokomazowiecki w lipcu. Przystanek w Ciechanowcu możemy też zaplanować podczas wyprawy do Drohiczyna.

Miejscem o którym warto wspomnieć jest też z pewnością hodowla dzikich zwierząt w Cyganówce koło Garwolina. Znajdziemy tu głównie sarny, jelenie i dziki, ale nie tylko. Mimo iż droga ekspresowa do Lublina będzie jeszcze przez dość długi czas w budowie (zdecydowanie unikajmy ronda w Kołbieli), na miejsce możemy też sprawnie dojechać alternatywną trasą tzw. nadwiślanką. Wizyta w Cyganówce może być cennym uzupełnieniem wycieczki nad wodę do Wilgi, kąpieliska Mamut w Garwolinie, czy Wyspy Wisła. Największą ukierunkowaną na dzieci atrakcją regionu jest położona o 30 minut drogi od tego miejsca Farma Iluzji.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o dwóch ciekawych możliwościach w obrębie stolicy. Jedną jest spotkanie/spacery z alpakami w ośrodku Koparka na Tarchominie, wiosenny sezon ruszy tu już 15 kwietnia. Natomiast w ramach projektu Sowa Luna, możemy periodycznie spotkać się z osobami zajmującymi się układaniem dzikich ptaków w Warowni Wikingów Jomsborg, kolejna okazja także i w tym przypadku w trzeci weekend kwietnia.

Warto zaznajomić się z mapą powyższych atrakcji, z pewnością mogą stanowić cenne uzupełnienie naszych wypraw w okolice Warszawy, w weekend a także poza nim. Połowa kwietnia to już dla wielu z nich czas startu w turystyczny sezon, Wioska pod Kogutem i Ranczowisko planują start właśnie wtedy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 06.01.2019 22:13
Winnica Dwórzno od sezonu 2019 ruszy regularne zwiedzanie

Wszystko wskazuje na to iż już od sezonu 2019 doczekamy się premiery nowego produktu turystycznego w okolicach Warszawy, znajdująca się w okolicach Mszczonowa Winnica Dwórzno otworzy swoje podwoje dla fanów wina i enotursytyki.

Dobry infomacje dotarły do nas wprost z targów turystycznych TTWarsaw w Warszawie, podczas tej imprezy mieliśm szansę porozmawiać z przedstawicielami Winnicy, była to pierwsza publiczna prezentacja oferty na tego typu wydarzeniu, zwiwazna także z faktem oficjalnego właczenia Winnicy do Mazowieckiej Regionalnej Organiacji Turystycznej.

Podczas targów przedstawaiciele Winnicy opowiadali o miejscu jak i produktowanych w nim winnach, można też było wziac udział w degustacji. Wina zyskały wielkie uznanie wśród osób owiedzających targi.

Winnice mieliśmy szansę odwiedzić jeszcze w 2017 roku, wtedy też właściciel deklarował rozważnie pomysłu większego zaangażowania w turystyke, jak widać te plany zmaterializują się juz w 2019 roku.

Przygrywką i bardzo dobrym progrnostykiem był już wrześniowy Pikinik Rodzinny w Winnicy Dwórzno , podczas którego frekwencja i zainteresowanie mediów przebiły wszelkie oczekiwania organizatorów. Szczególnie ciekawe byly atarkcje skierowane do najmłodszych, zbieranie winogron i wyciskanie soku bosymi stopami to zostaną z pewnością zapamiętane na długo. Dorośli byli zaś szczególnie zadowolenii z możliwości zakupu win w specjalnych promocyjnych cenach, kolejki wydawały się nie kończyć.

Z zapowiedzi organizatorów wynika iż w 2019 roku, piknik będzie miał jeszcze bogatszy program, szczególna uwaga ma być położona na oprawę muzyczną.

Poza piknikiem prawdziwą turystyczną jakościową zmianą będzie wprowadzenie możliwości regularnego zwiedzania winnicy z przewodnikiem, do tej pory tego typu atrakcje należało zamawiać ad hoc, teraz ma to być widocznie łatwiejsze.

Na targach zapowedziano też premiere nowej strony interenetowej, jest ona już gotowa, znajdziemy na niej informacje o możliwości zamówienie spaceru, zwiedzania winnicy , degustacji i zakupów. Co cieszy właściciele myślą także o opcji noclegów w Winnicy, kameralne miejsce do degustacji w stylu cotage z pewnością cieszyło by się popularnością wsród potencjalncyh klientow ze szczegolnym uwzględnieniem firm i agencji eventowych z okolic Warszawy.

Poprawa infrastukury drogowej jak i zbliżające się uruchomienie term Park of Poland z pewnością pomogą w promocji tursytycznej oferty Winnicy Dwórzno, wydaje sie iż wszystko gra na korzyść tego miejsca, młodzi ludzie którzy zarządzaja tym projektem są gwarancją entuzjazmu i realizacji nowych pomysłów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 30.09.2018 13:53
Energylandia, jesień to idealny czas na jednodniową wyprawę z Warszawy

W zeszły weekend po kilku latach przerwy udało się wrócić do Energylandii, zmiany jakie zaszły w tym Parku Rozrywki są imponujące. Trzeba jasno stwierdzić, jeden dzień to stanowczo za mało by naprawdę nacieszyć się wszystkimi atrakcjami jakie oferuje.
Jesień wydaje się idealnym czasem na krótką wyprawę z Warszawy do Energylandii, przede wszystkim kolejki do najciekawszych atrakcji są dużo mniejsze. Mimo iż w weekend wciąż należy się liczyć z kolejkami rzędu 20-30 minut, nie jest to jednak przerażające, warto też zauważyć, iż kolejka do największego rollercostera Hyperiona często w ciągu dnia skracała się nawet do 15 minut. W wakacje takie rzeczy się nie zdarzają. Powodem krótszych kolejek może też być to, iż młodsze dzieci są nieco przytłoczone rozmachem i wielkością tego costera, wysokość konstrukcji, muzyka w hali gdzie oczekujemy w umiejętny sposób budują napięcie, możemy poczuć się jak astronauci wyruszający na kosmiczną wyprawę, na najmłodszych robi to szczególne wrażenie.

Jeżeli jesteśmy naprawdę mocno nastawieni na ekstremalne przeżycia musimy odwiedzić co najmniej cztery najbardziej wymagające pod tym względem atrakcje. Wspomniany wyżej Hyperion to zdecydowanie nr 1, Roller Coaster Mayan to numer 2, kolejny to wodny Speed Roller Coaster, warto zaliczyć też Formułę 1. Z racji tego, iż Hyperion znajduje się najbliżej wejścia, proponujemy zacząć wizytę od wysokiego C i ekstremalną przygodę rozpocząć właśnie na nim. Jeżeli chcemy zaś stopniować napięcie to zaczynajmy od Formuły 1. Konstrukcja tego costera nie jest wysoka, zabezpieczenia też prezentują się dużo masywniej, prędkość zaś jest wciąż imponująca zapewniając oczekiwane wrażenia. Warto zauważyć, że limit wzrostu w tym przypadku to jedynie 120 cm, jest to wyjątek do wszystkich innych mega atrakcji, granicą wzrostu jest bowiem 140 cm. Wybierając się na Speed Roller Costera musimy być zaś gotowi na to, iż chlapiąca woda z pewnością nas zmoczy.... warto mieć kurtki wiatrówki na tę okoliczność. Niewątpliwie duże wrażenie robi też Mayan, prędkość i ekwilibrystyczne obroty to coś co zostanie z nami na dłużej.

Patrząc pragmatycznie, biorąc pod uwagę czas oczekiwania i "wizualne" bezpieczeństwo preferowaną opcją do większej ilości zjazdów dla nowicjuszy powinna być Formuła. Nie możemy jednak odpuścić Megacostera Hyperiona, byłoby to tak, jak by zwiedzając Rzym pominąć Colosseum.

Mimo iż większość najpopularniejszych atrakcji jest dostępnych dla dzieci od 140 cm wzrostu, park oferuje też cała masę atrakcji dla niższych maluchów. Jeżeli jednak nasze dzieci są nastawione na te najbardziej ekstremalne, a wzrost nie pozwala na wejście nie możemy liczyć na pobłażanie, limity są rygorystycznie przestrzegane. Dużą zaletą jeżeli chodzi o niższe dzieci są istotnie krótsze kolejki do wejść na poszczególne atrakcje. Mini coastery jak Energuś (limit wzrostu 100cm), Happy loop czy Frutti loop spełnią z nawiązką oczekiwania najmłodszych fanów costerowej rozrywki.

Jeżeli tak jak my planujecie jedynie jednodniowy wypad do Energylandii warto wyruszyć wcześnie rano, tak by maksymalnie wykorzystać czas na miejscu. Czas dojazdu to minimum 3,30-3.45 minut. Park otwiera się o 10.00 w zależności od pogody jest czynny nawet do 20-20.30. Mimo iż dziesięć godzin wydaje się odpowiednim czasem by w pełni skorzystać z dobrodziejstw parku to trzeba przyznać, że jest to tylko teoria. Czas oczekiwania i rozległy teren powodują, iż chcąc skorzystać z wszystkich większych atrakcji, które oferuje Energylandia czasu starczy nam jedynie na styk. W sam raz by posmakować ale nie w pełni się nasycić.

W perspektywie kolejnych sezonów znacznej poprawie uleganie oferta noclegowa. W bezpośredniej bliskości parku budowane są bowiem kompleksy hotelowe, także połączenie drogowe ze stolicą będzie szybsze. Na początek obwodnica Częstochowy skróci czas przejazdu o co najmniej 20-30 minut, przy długiej trasie jest to znacząca zmiana. Kończyć będą się też prace na krakowskim węźle kolejowym, co przełoży się na lepsze skomunikowanie z Zatorem. Te wszystkie zmiany, które zadzieją się w najbliższych latach wymiernie zwiększą weekendową atrakcyjność Energylandii dla turystów ze stolicy i centralnej Polski. Do ideału brakuje tylko połączenia tanich linii lotniczych z Warszawy do podkrakowskich Balic (Port Lotniczy Kraków), skąd do Energylandii jest raptem 40 minut autem.

Wystarczy spekulacji o przyszłości, korzystając z pięknej jesiennej pogody warto planować weekendowy wypad jeszcze w tym roku. Tym bardziej, że możemy jeszcze upolować niższe promocyjne ceny, a przy wyjeździe dodatkowo dostaniemy kupon zniżkowy (20 zł) na bilet ważny w 2019 roku. Warto też uważnie śledzić prognozę pogody. Mimo iż teoretycznie w miesiącach jesiennych park jest czynny do 18.00 to przy dobrej pogodzie godzina zamknięcia jest elastycznie przesuwana nawet do 20.30, z racji na wspomnianą ilość atrakcji ma to niebagatelne wrażenie.

Energylandii mówimy do następnego razu, z pewnością tu wrócimy.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: energylandia hit jesien parkrozrywki
Data publikacji: 05.05.2019 18:32
Solar C 410 nasz kajak na wyprawy w okolice Warszawy

Dzięki wiosennej promocji w prokajak.pl udało się zrealizować długo odkładane plany zakupu własnej jednostki pływającej, która pozwoli na samodzielne wyprawy kajakowe w okolice Warszawy. Ze względów logistycznych ( przechowywanie i transport) szukaliśmy wśród kajaków dmuchanych.

Wybór padł na 3 osobowy kajak Solar C410 czeskiej firmy Gumotex, nie było łatwo gdyż nawet uwzględniając promocje czekał nas wydatek rzędu 2500 złotych. Ważną pomocą w ostatecznej decyzji były blogi użytkowników tego właśnie modelu, bardzo ciekawe zestawiania znajdziemy między innymi na 500miles.pl sporo użytecznych informacji czeka też na blogu 32minelo.pl. Lekturę uzupełniliśmy informacjami publikowanymi na forach poświęconych dmuchanym jednostkom pływającym.

Z całości wyłoniło się kilka zdecydowanych zalet Solara C410 które ostatecznie przekonały nas do zakupu

- bezpieczeństwo - kajak jest bowiem kilku komorowy
- wyporność - w stosunku do konkurencji mamy bardzo dobry wynik 270 kg
- smukła sylwetka - powinna zapewniać nieco większą szybkość
- dość szybkie schnięcie - istotna zaleta przy krótkich wyprawach

O powyższych zaletach a przede wszystkim wytrzymałości kajaka możemy się też przekonać oglądając zamieszczone na You Tube filmy przedstawiające testowanie tej jednostki na rzekach górskich.

Wg producenta kajak nadaje się nawet na przybrzeżne morskie wyprawy - dla przykładu 32minelo.pl pływał nim po Adriatyku w okolicach Wenecji. Część z użytkowników zabiera kajak na wakacje do Chorwacji, bardzo go sobie chwaląc.

Jesteśmy dopiero po naszym pierwszym pływaniu trudno więc o ostateczne wnioski, nawet po tak krótkim użytkowaniu można jednak zwrócić uwagę na dokładne i funkcjonalne zaprojektowanie kajaka. Samo przygotowanie do wodowania jak i proces transportu z / na miejsce jest więc dużo przyjemniejszy.

Kajak w założeniu ma nam służyć na krótkie wyprawy w okolicach Warszawy mamy na niego bardzo podobny pomysł do tego jaki pierwotnie miał autor bloga 32minelo.pl.

W pierwszej kolejności chcielibyśmy popływać na odcinkach gdzie była by możliwość dostania się na miejsce startu/powrotu środkami transportu publicznego, z racji specyfiki spływu kajakowego szczególnie odcinek powrotny wydaje się newralgiczny.

Przy takich założeniach idealnymi celami na pierwsze wyprawy wydają się trasy z centrum stolicy do Młocin, Kanał Żerański czy spływ Świdrem do ujścia i dalej Wisłą. Potencjalnych podobnych wycieczek jest jednak dużo więcej. Z pewnością pokusimy się o odwiedzenie malowniczego jeziora Rokola, leniwego Bugu czy dawnych żwirowni.

W jeden z najbliższych weekendów spróbujemy wykorzystać okazje i dołączyć do gratisowych spływów kajakowych organizowanych przez fundacje Kim, mamy też w planach odwiedziny gościnnej przystani Wilanów tam też planowane są spotkania z profesjonalnymi kajakarzami którzy podpowiedzą jak sprawnie radzić sobie na wodzie.

Zaś już w kolejny weekend święto wiślanej braci w Gassach pod Konstancinem, będzie okazje popływać wśród tradycyjnych drewnianych jednostek, doskonała przygoda a przy okazji obserwacja renesansu flisackiej kultury.

Na koniec warto wspomnieć o samym procesie zakupu kajaka, ekipa z prokajak.pl była tu naprawdę pomocna, mimo iż stacjonarny sklep znajduje się w Krakowie to zawsze jest szansa na osobiste spotkanie podczas targów Wiatr i Woda. Targi odbywają się wiosną ze względu na posezonowe wyprzedaże jest to dobry czas na zakupową decyzje.

Natrualnie do kajaka będziemy potrzebowali też osprzętu : wiosła, kamizelki, worki i obuwie są w zasadzie niezbędne, podstawowy osprzęt kupimy np w Decathlonie, wybór wioseł i kamizelek warto skonsultować z profesjonalistami, tu także sklepy takie jak prokajak.pl wydają się naturalnym wyborem.

Czas na kolejne kajakowe wyprawy w okolice Warszawy, już wkrótce relacje na portalu, tymczasem do zobaczenia w Gassach na kolejnym Flis Festiwalu.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2019 15:57
Rozmowy z drzewami i leśne kąpiele - nowy turystyczny hit ?

Pozytywna moc lasu i prastarych drzew zaczyna z coraz większą siłą przebijać się do powszechnej świadomości, w Japonii już dawno stała się przedmiotem naukowych badań. Teraz ta wiedza dociera szerokim strumieniem do Europy. Miłośnicy lasu powinni sięgnąć po trzy pozycje książkowe, które rzucają wiele światła na ten nowy trend. Zaczynamy od Weroniki Dąbrowskiej i jej Rozmów z drzewami, by przez Sztukę i Teorię kąpieli leśnych Shinrin Yoku, dotrzeć do Ostatniego dziecka lasu - Richarda Louv.

W tym sezonie, po raz pierwszy w okolicach Warszawy przechodzimy od teorii do praktyki - autorka pierwszej z wymienionych książek Pani Weronika organizuje bowiem spacery - warsztaty Rozmowy z drzewami . Pierwsza edycja odbyła się na początku marca. Książka Pani Weroniki może być dla sceptyków nieco szokująca, wskazuje bowiem na możliwość realnej komunikacji z drzewami, oraz pokazuje konkretne umiejętności i działania lecznicze poszczególnych gatunków. Ta pozycja wpisuje się dość dobrze w animistyczne japońskie wierzenia jak i w odradzające się powoli w Polsce wątki prasłowiańskie. Choć pojawiające się w książce twierdzenia wydają się na poły realne, nie daleko im jednak do dawnej, prastarej tradycji, której ślady znajdziemy u podlaskich szeptuch, czy w znajdujących się w okolicach Warszawy miejscach mocy, jak opisane przez nas Wzgórze Gaik. Czytając książkę Pani Weroniki na myśl przychodzą podobne klimatyczne miejsca, jak W miejskiej Kniei pod Skierniewicami, czy też nieodległa Esterka Village. Warto wybrać się na spacer - warsztat, nie zaszkodzi, a może pomóc w zbudowaniu szczególnej wrażliwości. A jeżeli myślimy o dłuższej wyprawie na weekend, to w klimaty indiańskiej więzi z przyrodą i zwierzętami przeniesie nas niesamowita indiańska Puszczykówka na Podlasiu.

Miłośnicy natury winni też sięgnąć po pozycję Sztuka i teoria kąpieli leśnych - dr Qing Li opisuje dość dokładnie rozwijającą się w Japonii od dziesięcioleci sztukę korzystania z dobroczynnej siły lasu. Mimo, iż w Japonii bardzo silne są wierzenia animistyczne, Japończycy są też pragmatykami. Ich długotrwałe badania niezbicie wykazują zbawienną moc lasu w walce z chorobami cywilizacyjnymi, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza stres, wzmacnia energię życiową. W kraju kwitnącej wiśni powstały całe medyczne centra oferujące leśne kąpiele jako część medycznej terapii. Dość upowszechnione jest też korzystanie z olejków eterycznych, które pozwalają korzystać z siły lasu w miejscu zamieszkania. Co ciekawe w Polsce pojawiają się pierwsze próby podejścia do tego tematu także jako elementu oferty turystyczno-zdrowotnej. W portfelu produktów Moc Podlasia z Supraśla znajdziemy - Spacer Leczenie Lasem. W okolicach Warszawy brakuje tego typu inicjatyw, być może w przyszłości Parki Narodowe ( Kampinoski) czy Krajobrazowe (Mazowiecki) będą w stanie wyjść na przeciw tego typu zapotrzebowaniu. Taka oferta doskonale wpisywałaby się w to, co oferują Arboreta w Rogowie czy Marculach. Warto obserwować też kraje bałtyckie, ostatnio w Estonii uruchomiono 3 ekologiczne Mega megafony, w których możemy słuchać odgłosów lasu, przykład wart bez dwóch zdań naśladowania. Czekamy z utęsknieniem na uruchomienie leśnych kąpieli w okolicach Warszawy, zdaje się, że jest to tylko kwestia czasu.

"Ostatnie dziecko lasu" Richarda Louva - to ostatnia już książka pobudzająca do myślenia o znaczeniu leśnych zabaw dla najmłodszych. Autor zadał sobie wiele trudu, by zanalizować proces zmian, jaki zaszedł w ostatnich kilkudziesięciu latach w Ameryce w tym właśnie zakresie. Wnioski nie są pocieszające, młode pokolenie traci przestrzeń do beztroskiej zabawy na łonie natury, naturalnie odbywa się to w dużej mierze na rzecz elektroniki. Tu także autor podaje przykłady szeregu badań wskazujących na zbawienny wpływ zieleni na koncentrację, łagodzenie ADHD u dzieci, jak i zwiększenia wrażliwości wobec degradacji środowiska naturalnego. Zatrważające są dane statystyczne wskazujące na drastycznie spadającą ilość odwiedzin w amerykańskich parkach narodowych. Książka Louva jest o tyle ciekawa, iż pozwala na amerykańskim przykładzie antycypować zmiany, które mogą nastąpić i u nas. Bez dwóch zdań warte przemyślenia i mobilizujące do tego, by zaoferować dzieciom więcej styczności z prawdziwą, a nie wirtualną naturą. By to osiągnąć nie trzeba wiele - można zacząć od survivalu w mieście. Łukasz Tulej wraz z Bielańskim Ośrodkiem Kultury organizuje tematyczne spacery - budowa szałasu, krzesanie ognia - to z pewnością zachwyci i zainteresuje najmłodszych, doskonały przykład, że można zainteresować podmioty publiczne tego typu działalnością. Na tych, których ta propozycja wciągnie, czeka Wioska w drzewach w sercu Kampinosu.

Pięknych miejsc, ze wspaniałymi drzewami w okolicach Warszawy nie brakuje. Każdy ma szansę odkryć swoje magiczne miejsce, czy będzie to Mazowiecki Dąb Bartek ze swoimi wiekowymi towarzyszami rosnącymi nieopodal magicznej rzeczki Mieni, a może wręcz kłujący żywą zielenią rezerwat Modrzewina, czy robiące duże wrażenie miejsce mocy Wzgórze Gaik. Fani Kampinosu z pewnością wybiorą wycieczkę do Dębu Jagiellon. Wspaniałe brzozowe zagajniki znajdziemy nad leśnym jeziorem Krogulec, a sosny przy leśnej plaży, zwanej Oberwanką nad uroczą Rawką. Nie daleko mamy też unikalne siedlisko zatrzymane w przeszłej epoce Uroczysko Kępa.
Oddzielnej uwagi warte są podworskie ogrody, szczególnie ten, przy Modrzewiowym Dworze w Paplinie. Dużo dobrego będzie się też działo w Błędowskich Rosach - tam stary ogród dostaje powoli nowe życie. Klimat starego wiejskiego dworku znajdziemy także pod Warszawą w Uroczysku Halin, tu czekają nas dorodne stare drzewa, niemi świadkowie historii (vide Rozmowy z drzewami).

Mamy już wiosnę, za moment doskonały czas by ruszyć w drogę, czeka na nas wiele pięknych miejsc w okolicach Warszawy, z drzewami otwartymi by podzielić się z nami swoją życiodajną energią.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit rozmowyzdrzewami natura las
Data publikacji: 17.06.2018 21:34
Szydłowiec - mazowiecki Sandomierz, idealny przystanek w drodze w świętokrzyskie

Szydłowiec to prawdziwa perełka. Jednak z racji na umiejscowienie na krańcach Mazowsza, trudno sobie wyobrazić by turystom przyszło do głowy pojechać tam specjalnie dla tego miasteczka. Warto jednak o nim pamiętać, gdyż wydaje się być idealnym przystankiem na trasie w świętokrzyskie czy do Krakowa.

Wkrótce po oddaniu obwodnicy Radomia dostaniemy dodatkową oszczędność czasową, ten czas możemy poświęcić właśnie na eksplorację Szydłowca.

Co czeka na nas w tym pięknym mazowieckim miasteczku? Przede wszystkim uroczy ratusz, przypominający właśnie ten z Sandomierza. Oprócz tego, że jest doskonałym obiektem do fotografowania, możemy też zwiedzić go z pozycji "tarasu" widokowego. W okolicach ratusza znajdziemy smakowite detale w postaci postumentów czy tradycyjnych średniowiecznych dybów. W sezonie letnim nieopodal ratusza mamy też do dyspozycji piwne ogródki.

Przy rynku znajduje się informacja turystyczna, gdzie możemy zaopatrzyć się w mapę Szydłowca czy wypożyczyć rowery. Rowerowa wycieczka to ciekawa opcja na zwiedzanie okolic Szydłowca, zaprawieni w boju mogą wybrać się do szydłowieckich kamieniołomów.

Szydłowiec swoją minioną potęgę zbudował właśnie na kamieniu, piaskowcu szydłowieckim. Wydobywany już od XIV wieku zdobył sobie wielką renomę, szydłowieckie kamieniołomy były też źródłem materiału m.in. dla powojennej odbudowy Warszawy.

W Szydłowcu powstały prawdziwe kamieniarskie rody m.in. Pikielów. Ich tradycje kultywowane są do dzisiaj, a ciekawe, wysublimowane kamieniarskie produkty/realizacje możemy oglądać w m.in. w warszawskim zakładzie firmy. Dziś zalany wodą kamieniołom Pikiel jest wdzięcznym plenerem fotograficznym, wysokie strome ściany i często stojąca woda dają niesamowite efekty.

Prawdziwą perłą Szydłowca jest jednak zamek Szydłowskich - przepięknie położony na wyspie, wspaniale prezentuje swoje gotycko-renesansowe akcenty. Dzisiaj dumnie góruje nad miejskim parkiem, miejscem odpoczynku i wytchnienia okolicznych mieszkańców. Dodatkowym atutem miejsca jest umiejscowienie w nim muzeum instrumentów ludowych. Do zamku bez trudu dojdziemy pieszo z rynku, to nie więcej niż 5-7 minut marszu.

Szydłowiec próbuje przyciągać turystów także kulinariami. W 2017 roku uruchomiono projekt ,,Jak smakuje Szydłowiec''. Bierze w nim udział szereg lokali, możemy spróbować w nich także regionalnych potraw. Mimo iż Szydłowiec, porównując na przykład z podobnym Tykocinem, nie ma tak wielkiej liczby powtarzalnych turystów, oferta gastronomiczna miasta jest całkiem dobra. W Zajeździe Świerczok czy Piwnicy Szydłowieckiej z pewnością zjemy sycące posiłki kuchni polskiej, jest to też ciekawa opcja na posiłek "w tranzycie".

Co ciekawe z Szydłowca pochodzi też aktywna blogerka kulinarna Mariola Grzęda, to wciąż niewykorzystany turystycznie potencjał miasteczka. Szydłowiec to także lody, doskonałe opinie zbiera lodziarnia Prima Vera. Oparta na włoskiej recepturze kusi także bardzo przystępnymi cenami. 8 zł za 3 gałki lodów to ceny bardzo atrakcyjne dla warszawiaków.

Jeżeli planujemy podróż autem w okolice Kielc czy dalej do Krakowa nie zapominajmy o Szydłowcu, to zdecydowanie najciekawsze z "tranzytowych" miasteczek na trasie naszych weekendowych wypadów z Warszawy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 10.10.2018 11:05
Kameralne cuda skanseny w okolicach Warszawy o wielu nie słyszeliście

Kipiący błękitem Skansen Maurzyce, wiślany Skansen Wiączemin, cuda z drewna w Nowej Suchej, nadbużańskie klimaty w Kuligowie a może kurpiowskie Skarby w Nowogrodzie i Wachu. Warto poznać unikalne skanseny "maleństwa" w okolicach Warszawy, mają one do zaoferowania często dużo więcej niż ich "duzi" bracia, wciąż są też relatywnie mało znane szerszej turystycznej publice.

Skansen w Maurzycach jest idealnym uzupełnieniem wizyty w Łowiczu, na myśl przynosi małopolskie kolorowe Zalipie, z tym iż tutaj rządzi niepodzielnie kolor błękitny. Warto tu wpaść podczas łowickiej biesiady, możemy też w okolicy popływać kajakami, Bzura jest wręcz idealna dla rodzin. Łowicz to idealny cel 1 dniowej wycieczki z Warszawy, pod drodze do / z tego miasta możemy zwiedzić malowniczą klasycystyczno-antyczną Arkadie,kameralne królestwo dzikich zwierząt Pawie Oczko, albo rodzinną pracownie garncarską Kopczyńskich. Każdy znajdzie w regionie coś dla siebie, nie jedziemy więc "tylko" do Skansenu.

Już 14 października okolice Warszawy wzbogacą się o kolejną atrakcje, otwarty zostanie bowiem Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim. Będzie to najbliższy Warszawie ośrodek tego typu kultywujący tradycje olenderskiego osadnictwa. Nowy skansen to dobra wiadomość dla okolicy, do tej pory bowiem nie mieliśmy tu zbyt wielu przyciągających turystów atrakcji, nowy sezon będzie więc przełomowy. Rozkręca się rodzinny park atrakcji Frajdalandia, rozwój oferty planuje też olenderska powidlarnia w Przejmie koło Iłowa, sukcesy święci firma Żywe Płoty - z pobliskich Plecewic, ona także korzysta z lokalnych olenderskich tradycji których istotnym elementem były właśnie naturalne /wierzbowe grodzenia. Okolice Skansenu to spokojne tereny sprzyjające rowerowym wycieczkom , podczas nich możemy odkrywać punkty widokowe nad Wisłą, szukać olenderskich wodnych oczek czy cieszyć się pięknymi słonecznikowymi plenerami. Okolice Iłowa to prawdziwe słonecznikowe zagłębie. We wspomnianych Plecewicach mamy też kajakową bazę, która zapowiada rozwój oferty noclegowej,w 2019 roku mają się tu pojawić oczekiwane przez turystów domki.


Nadbużański Kuligów to kolejny przykład na to że małe jest piękne, dodatkowo nowa obwodnica Marek znacznie "przybliżyła" obiekt do stolicy. Kolejny rok przyniesie jeszcze więcej atrakcji, zapowiadane są bowiem kursy "katamaranami" Bugiem do zalewu Zegrzyńskiego, ma być dostępna też prosta przeprawa przez Bug do Popowa. Wiosenna przejażdżka katamaranem po Bugu z pewnością dostarczy najmłodszym sporo emocji, łabędzie będą tu dosłownie na wyciągniecie ręki. Kuligów to także periodyczne wydarzenia, fanów historii z pewnością zainteresują Nadwiślańscy Lansjerzy , w skansenie mają miejsce też pokazy cywilnej rekonstrukcji wiejskiego życia, przedstawiane przez grupę Rajski Ptak z Tłuszcza. W kończącym się sezonie oferowano warsztaty piwowarskie, ziołowe i serowarskie, warto śledzić profil skansenu by z naszą wizytą wstrzelić się w jedno z tych interesujących wydarzeń. Jadąc do/z Kuligowa mamy też możliwość zaliczyć inne okoliczne atrakcje, w sierpniu i wrześniu nie możemy ominąć Wrzosowiska Mostówka, bliżej Kuligowa znajdziemy tajemnicze leśne jezioro Krogulec/Kręgulec, możemy też pokąpać się w jeziorze żwirowni Słopsk.


Skansen Architektury Drewnianej w Nowej Suchej przeniesie nas żywcem do nie istniejących już wiejskich klimatów. Dzieło życia profesora Kwiatkowskiego który z uporem przez lata gromadził drewniane skarby Mazowsza. Położony z dala od turystycznych atrakcji cierpiący na chroniczny brak środków popada/ał w turystyczne zapomnienie. Bez wątpienie warto tu jednak przyjechać by zobaczyć monumentalną karczmę, drewniane wiejskie dworki, spichlerz i centralny modrzewiowy XVIII wieczny dwór rodziny Cieszkowskich. Czas płynie tu wolno, łąki, stawy wałęsające się krowy i konie tworzą sielską trochę surrealistyczną atmosferę. Miejmy nadzieje iż także dla tego miejsca nadejdą lepsze czasy, taką szansą może być uruchomienie profesjonalnej stanicy kajakowej przy Zamku w Liwie, zostający tu na noc turyści z pewnością będą szukać atrakcji do odwiedzenia, w perspektywie kilku lat atrakcyjność krainy Liwca jako celu weekendowych wycieczek wydatnie podniesie oddanie kolejnych odcinków autostrady A2, wtedy też podróż z Warszawy skróci się do mniej niż godziny. Skansen w Nowej Suchej z pewnością zachwyci wszystkich fanów fotografii, moźna go śmiało zaliczyć do jednego z bardziej oryginalnych i mniej znanych plenerów fotograficznych w okolicach Warszawy.

Kurpie także od lat cierpią na dramatyczne oddalenie od Warszawy, tutaj na większą zmianę na korzyśc poczekamy kilka lat( droga do Łomży). Warto już jednak dziś pamiętać o kurpiowskich perełkach, kurpiowski Skansen w Nowogrodzie jest bajkowo położony. Posadowiony na wzgórzu łagodnie opadającym ku rzekom, dodatkowo czerpie korzyść z tego iż właśnie w jego okolicy Pisa wpada do Narwi. W Skansenie znajdziemy sporo ciekawych eksponatów, najbardziej oryginalne są te ścisłe związane z typowymi dla Kurpi tradycjami tj zbieraniem i przechowywaniem miodu, czy poszukiwaniem i obróbką bursztynu. Tysiące oryginalnych kurpiowskich pamiątek znajdziemy też w prywatnym skansenie Państwa Bziukiewiczów w Wachu, szczególnie ciekawe są oferowane tu przez gospodynie warsztaty kulinarne, dla chłopców wyzwaniem będzie zaś szukanie bursztynu. Kurpiowskie Skanseny polecamy do odwiedzania szczególnie mieszkańcom stolicy udającym się na Mazury, zwiedzanie tych oryginalnych miejsc może być bardzo ciekawym uzupełnieniem podróży do krainy tysiąca jezior.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: skanseny olendrzy kurpie lowicz kuligow
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon